Jeszcze 4 lata temu uważałem że dobrze mi się żyje a dzisiaj jestem takim dziadem że chyba mam depresję. Dochód w naszym domu (różowa i ja) to 22k brutto (czyli jakieś 16k netto). Mam mieszkanie 80 m kw. w 1/4 na kredyt, drugie 40 m kw. na wynajem (bez kredytu) i 200k na koncie. 4 lata temu wydawało mi się że to dużo ale jak teraz obserwuję że budowlaniec wyciąga 20k na
konto usunięte









