@Milo900 Otyłość to uzależnienie od jedzenia. Sprzyja słaby metabolizm i brak aktywności fizycznej, który może być efektem niezdrowych nawyków stylu życia, ale i depresji, leków neuroleptycznych czy niepełnosprawności.
Tak jak każde uzależnienie, jest to zaburzenie ciężkie do wyleczenia samemu. Uzależnienia powodują faktyczne zmiany na poziomie neurochemicznym w mózgu, więc nie są to fanaberie czy słaba wola.
Wciąż należy pamiętać, że dawanie przyzwolenia na otyłość osobom bez obciążeń chorobowych jest jak dawanie
@Milo900 W sumie też są ludzie, którzy nie chcą leczyć nowotworu (przy dobrym rokowaniu i braku powikłań niszczących jakość życia) albo chcą to robić witaminą C (koniecznie lewoskrętną!), "witaminą" B17 (czyt. cyjankiem o przedłużonym uwalnianiu), dziwnymi dietami czy bioenergoterapią xd Szury do wora...
No ta, z traktowaniem otyłości jako "innej budowy ciała" to zdecydowanie debilizm. Tak samo wdrażanie otyłych modelek (chociaż anoreksja też wygląda paskudnie i nawet bardziej wyniszcza...).
@akaisterne: nwm mordo w jakiej sytuacji życiowej jesteś i jak bardzo dokuczają Ci objawy. Im mniej obowiązków, tym bardziej można zaangażować się w terapię.
Psychiatra to nie terapeuta, w praktyce wizyta służy jedynie postawieniu pierwszej lepszej diagnozy (bo aby mieć pełen obraz choroby, potrzebna jest minimum kilkudniowa obserwacja) i przepisaniu leków. 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ
Off-label = stosowanie leku poza zarejestrowanymi zaleceniami, nie ma co się martwić, bo często taki lek jest skuteczniejszy od zalecanych
Sertralina jako SSRI jest gloryfikowanym placebo, ma znaczące klinicznie działanie praktycznie jedynie w ciężkiej depresji. Trazodon niektórym pomaga
@akaisterne: Owszem, przychodzenie do magika z gotowym schematem farmakoterapii to klawa strategia. Jak dobrze trafisz, możesz wykminić źródełko płynące metylofenidatem i benzo ( ͡º͜ʖ͡º) ale ćpania bardzo nie polecam.
Z tą pregabaliną to dobry pomysł, idź jej to zasugeruj. Sam ją biorę, ale nie tak bardzo na jakieś fobie czy lęki jak raczej na zbicie uboków z bupropionu, który dawkuję sobie dość "liberalnie" względem
Mirki biorę duloksetynę w dawce 60mg i o ile na nastrój wpłwa fajne, o tyle jeśli chodzi o uboki - mega się pocę. I teraz się zastanawiam, bo bez dulo też cierpiałem na nadpotliwość, ale po rozpoczęciu terapii przy tych temperatrach jest maskra - koszulki całe mokrę, z głowy się leje dosłownie, mieliście takie coś? winić duloksetynę czy po prostu coś mi się rozregulowało w organiźmie?
@miauczar: Dulo to SNRI – działa na serotoninę jak praktycznie każdy antydep, ale również na noradrenalinę, stąd ta potliwość. Być może właśnie to ta noradrenalina pomaga Ci psychicznie. Ale zlany potem nie zagadasz skutecznie dziewczyny, więc po co lepszy nastrój...
@OpowiesciDziwnejTresci: Na chłopski rozum – jeszcze jak, wszakże główna różnica między dziennym a zamkniętym to możliwość pełnienia aktywności zawodowej, społecznej i rodzinnej. Ale na stówę to nie jestem pewny, bo nie mam info.
"Otyłość to choroba" to:
Tak jak każde uzależnienie, jest to zaburzenie ciężkie do wyleczenia samemu. Uzależnienia powodują faktyczne zmiany na poziomie neurochemicznym w mózgu, więc nie są to fanaberie czy słaba wola.
Wciąż należy pamiętać, że dawanie przyzwolenia na otyłość osobom bez obciążeń chorobowych jest jak dawanie
No ta, z traktowaniem otyłości jako "innej budowy ciała" to zdecydowanie debilizm. Tak samo wdrażanie otyłych modelek (chociaż anoreksja też wygląda paskudnie i nawet bardziej wyniszcza...).