PRAWO TYSIĄCA Czytając coraz częściej o planowanej centralizacji, repolonizacji czy budowie kolejnych narodowych holdingów, przypominają mi się Prawa Parkinsona (Cyryla, nie Jamesa).
W połowie ubiegłego wieku prof. Parkinson ze zdumieniem odkrył, że liczba pracowników Ministerstwa Kolonii rośnie, pomimo schyłku brytyjskiej działalności kolonialnej.
Parkinson zobaczył, że w miarę rozrostu instytucji, traci ona zdolność do mierzenia się z wyzwaniami, dla rozwiązywania których została powołana.
W dalszym ciągu nie dostałem zielonej odznaki "ogniomistrz", która wymaga 10 płomieni na głównej podczas gdy mam ich już 18. To aż tak krytycznie trudne do naprawienia? Od roku co jakiś czas proszę o kontakt w tej sprawie i nic ( ͡°ʖ̯͡°)
Castellfollit de la Roca - Katalonia w Hiszpanii _______________________ Zapraszam wszystkich do odwiedzenia i subskrybowania mojego kanału historycznego na YT ➡️ Andrzej Włusek - Historia poza horyzont
W wywiadzie, który niedawno trafił na główną, Szymon Osowski mówił o tym, że kiedy władza łamie nasze prawa pod pretekstem walki z epidemią, należy walić w bęben, póki jest jeszcze w co walić. Nie mamy innej drogi.
Pytacie nas, co pojedynczy obywatel może w tej sytuacji zrobić? Jak wyrazić swój sprzeciw? Nie mamy na to gotowej recepty, sami się tego uczymy, ale już wiemy, od czego można zacząć. Więcej: https://siecobywatelska.pl/jak-bic-w-beben-poki-czas/ __
A może macie prywatne strategie bicia w bęben i chcecie się nimi podzielić?
@Watchdog_Polska: ja mam taką którą realizuję o lat. Pilnować aby pomiędzy mną a polskim aparatem karnoskarbowym stało zawsze jakieś obce korpo z potężnym kapitałem co zwalnia mnie z pilnowania bolskich debilnych przepisów przynajmniej w sprawach moich finansów i bezpieczeństwa. To tyle jeżeli chodzi o sferę pracy i pieniędzy.
Co do sfery cywilnej. Wielokrotnie w różnych pismach, wnioskach (w tym
@HanAssholeSolo: Dzięki za podzielenie się swoimi strategiami. ( ͡°͜ʖ͡°)
Chcecie bić w bęben? Dla kogo?
Dla tych wszystkim, którym ta sytuacja nie jest obojętna, dla tych którzy pytali nas, co robić. Dla siebie, by nie zastanawiać się za jakiś czas, gdzie się było teraz. Jest źle, ale nie ma co ogłaszać, że jest pozamiatane i uciekać w bezczynność, bo wtedy może być tylko gorzej.
Cześć! Jestem wolontariuszem Mali Bracia dla Ubogich w Warszawie. Moja podopieczna Basia (72l.) jest w trudnej sytuacji finansowej. Obecnie wynajmuje mieszkanie, żyje z niskiej emerytury i stara się o jakieś mieszkanie komunalne/socjalne. Nie może zbyt wiele chodzić ale chciałaby wykonywać jakieś prace ręczne aby na tym cokolwiek zarobić. Wpadłem na pomysł, że nauczę ją obsługiwać smarfton-a i będzie mogła, np. z YT nauczyć się czegoś. Ma dużo wolnego czasu. Niestety nie mam
@Felix_Felicis: @John_Clin: @chodznapole: Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny: - Poproszę o pokój na jedną noc. - Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym. - Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i
To się nazywa iść za ciosem. ( ͡°͜ʖ͡°) Gdańskie Autobusy i Tramwaje po trzech wyrokach WSA udostępniły nam informacje na temat wydatków na wynajem lóż na Stadionie Energa Gdańsk. Trojmiasto.pl postanowiło zapytać pozostałe spółki miejskie, ile wydają na loże, wychodząc z założenia, że jak jedna spółka wreszcie udostępniła te dane, to może i kolejne to zrobią. I mieli rację! ( ͡°͜ʖ͡°
Nie przesadzajmy też. Jeśli pracownicy tych spółek naprawdę dostają czasem możliwość uczestniczenia w imprezach zajmując loże oraz reklama spółek jest widoczna wśród widzów na trybunach i w transmisjach to nie jest źle.
@dlugi-gr: Ooo, reklama wodociągów! Halyna, jutro rezygnujemy z szamba ( ͡°͜ʖ͡°)
@Watchdog_Polska: czasami wolałbym nie wiedzieć ile tak naprawdę pieniędzy jest marnowanych - kurna zakład utylizacyjny wykupuje loże na stadionie i są ludzie którzy tego bronią @dlugi-gr: No - zacząłem się identyfikować z zakładem utylizacyjnym w Szadółkach lub z wodociągiami choć są monopolistami.
Czytając coraz częściej o planowanej centralizacji, repolonizacji czy budowie kolejnych narodowych holdingów, przypominają mi się Prawa Parkinsona (Cyryla, nie Jamesa).
W połowie ubiegłego wieku prof. Parkinson ze zdumieniem odkrył, że liczba pracowników Ministerstwa Kolonii rośnie, pomimo schyłku brytyjskiej działalności kolonialnej.
Parkinson zobaczył, że w miarę rozrostu instytucji, traci ona zdolność do mierzenia się z wyzwaniami, dla rozwiązywania których została powołana.
źródło: comment_1603268757bS59cvAvEGtwoV2pIQIuQY.jpg
Pobierz@asperger15k: Zapewne w swojej książce Doktryna Jakości. ;-)
@MaxxExx: Prawo Parkinsona jest ciekawe i dosyć zabawne. Czytałem pierwszą książkę Parkinsona w tym temacie - "Prawo Parkinsona albo w