Obowiązek szczególnej ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia nakłada bowiem na właściciela art. 77 kodeksu wykroczeń:
Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
Sama smycz to za mało, bez znaczenia jakich rozmiarów ten pies by nie był. Choćby dla bezpieczeństwa twojego pupila. Przykładowo, jak sama zresztą piszesz, podbiegnie do kogoś "w chwili niechęci" i zacznie szarpać nogawkę. Większość odgoni, są jednak tacy którzy noszą przy sobie gaz czy też nóż. Jeden psiknie gazem, jeden połamie kości, a jeszcze inny po prostu zabije choćby w obawie o swoje życie czy zdrowie. Na prawdę nie
"Koleżanka" z klasy fałszywie oskarżyła mężczyznę o gwałt. Nieszczęśnik spędził 5 lat w więzieniu, został oczyszczony z zarzutów po tym, jak oskarżycielka przyznała, że wszystko sobie wymyśliła. Podstawowy Angielski wymagany.
Pięknie ilustrowane średniowieczne rękopisy pełne są rysunków fantastycznych zwierząt i bestii, których istnienie uznawano za równie realne, jak zwykłych bobrów czy jeleni. Ale nawet te ostatnie miały wg ówczesnych autorów dziwaczne zwyczaje, chętnie przedstawiane na barwnych miniaturach.
Zapraszam do kolejnej wykopowej Nocy Sucharów. Była już Czarna Edycja, Żydowska, Szowinistyczna, Francuska, Czarny humor... Dzisiaj zapraszam na Edycję Góralską ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a góral na drugim. Baca drze się: - Głęboka?! Ale góral nie dosłyszał, bo Dunajec okropnie szumiał, więc mówi: - To nie Oka, to Dunajec! Na to baca wchodzi do wody, prąd go porywa, ledwo żywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wściekły do górala i mówi: - Ja ci k*rwa dam do jajec!
xDDDDD
@Shatter ma poniekąd rację.
Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
Sama smycz to za mało, bez znaczenia jakich rozmiarów ten pies by nie był. Choćby dla bezpieczeństwa twojego pupila. Przykładowo, jak sama zresztą piszesz, podbiegnie do kogoś "w chwili niechęci" i zacznie szarpać nogawkę. Większość odgoni, są jednak tacy którzy noszą przy sobie gaz czy też nóż. Jeden psiknie gazem, jeden połamie kości, a jeszcze inny po prostu zabije choćby w obawie o swoje życie czy zdrowie. Na prawdę nie