Pora na wpis, jak się zapewne domyślacie, traktujący o Ganimedesie, największym satelicie galileuszowym Jowisza. Wcześniej omawiałem Europę i Kallipso. Okazuje się, że Ganimedes to swego rodzaju połączenie tych dwóch obiektów.
Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na ukształtowanie powierzchnii. Część tego satelity jest stosunkowo gładka, pokryta rowami wyrzeźbionymi przez wydostający się z wnętrza materiał, zupełnie jak na Europie. Część jednak jest bardzo ciemna i geologicznie stara, co przywodzi na myśl Kallipso. Co jeszcze łączy
Poznaliśmy już w zarysie charakterystykę Jowisza, więc teraz przyszedł czas na zapoznanie się z jego czterema największymi satelitami. Na pierwszy ogień postanowiłem rzucić tę, która rokuje największe nadzieje w związku z poszukiwaniem życia poza Ziemią.
Europa, bo o niej mowa to najmniejszy z czterech galileuszowych satelitów Jowisza. Krąży pomiędzy orbitami położonego bliżej macierzystej planety Io i nieco bardziej oddalonego Ganimedesa. Pełen obieg wokół Jowisza zajmuje temu jasno zabarwionemu globowi nieco ponad trzy i
Europę pod kątem poszukiwania płynnej wody ma zbadać sonda JIUCE, której start zaplanowano na 2022 rok.
@Eestel: Kolejna ciekawostka, że sonda JUICE powinna dotrzeć na powierzchnię Jowisza w 2030 roku. Czyli jeszcze 15 lat abyśmy dopiero mogli dopiero zbadać kolejną planetę naszego Układu. A to tylko nasz Układ Słoneczny. Troszkę sobie poczekamy.
Czas na dłuższą wizytę w układzie Jowisza. Planeta, która w renesansie zmieniła sposób postrzegania kosmosu kryje w sobie wiele ciekawostek i kilka nierozwiązanych do dziś zagadek.
Zwykło się mówić, że Jowisz jest „królem” planet Układu Słonecznego. To miano jest jednak w pełni uzasadnione. Waży bowiem ponad dwa razy więcej niż pozostałe planety razem wzięte. Jest tak masywny, że powoduje przesunięcie się środka ciężkości naszego Układu ponad górne warstwy atmosfery Słońca co sprawia, że
@Eestel: Nie przypuszczałem, że satelity niektórych planet Układu Słonecznego mogą być większe od innych planet tworzących ten sam układ (Ganimedes>Merkury). Zawsze w mojej świadomości było obecne stwierdzenie, że planety są większe od księżycy. Dzięki, ta ciekawostka zrewidowała moją wiedzę.
@Eestel: warto też dodać że ogromna grawitacja Jowisza jest swoistym "ochroniarzem" Ziemii. W historii wszechświata Jowisz przyjął kilka ogromnych ciosów (asteroid, małych komet), które prawdopodobnie mogły zmierzać w kierunku naszej planety.
Jako, że był wpis reklamujący Neptuna, teraz trochę opisującego ;)
Neptun aktualnie jest 8. i ostatnią planetą naszego Układu Słonecznego. Ostatni z czwórki gazowych olbrzymów, najmniejszy z nich wszystkich, jego promień jest "tylko" ~4 razy większy od promienia Ziemi [~49,500 km -> ~471428,5 boisk piłkarskich] (dla porównania, Jowisz ma promień ~11,2 raza większy -> ~1361752 boisk piłkarskich).
Z samym odkryciem Neptuna wiąże się ciekawa historia. W XIX wieku pewien uczony, nazwiskiem Bouvard, opublikował bardzo
@Linux__Shines: To jest właśnie kwestia sporna. Planety karłowate nie są uważane za planety w ogólnym tego słowa znaczeniu. Jeśli byśmy szli takim krokiem, to mamy jeszcze planetę między Marsem a Jowiszem, zwaną Ceres, bądź 10. (a może już 11.!) planetę, Eris, która jest większa od naszego Plutona ( ͡º͜ʖ͡º). Ja się trzymam wersji, że Pluton jest planetą karłowatą, a nie Planetą przez duże "P",
@DarkAlchemy: To, że Neptun i Pluton na siebie nie wpadną, nie jest "zasługą" rezonansu tylko tego, że okrążają Słońce po orbitach o różnej deklinacji, czyli nachyleniu względem równika słonecznego.
Atmosfera Urana również jest bardzo aktywna, lecz mniejsza część tej aktywności jest możliwa do obserwacji w świetle widzialnym. To, że Voyager sfotografował jego niemal pozbawioną charakterystycznych szczegółów powierzchnię jest swego rodzaju przypadkiem, choć nie da się ukryć, że układy chmur są
Wasze zastanowienie po moim ostatnim wpisie wzbudziła kwestia natury gazowych olbrzymów. Spieszę zatem z wyjaśnieniami.
To, że Jowisz, Saturn, Uran i Neptun składają się w głównej mierze z wodoru i helu nie oznacza, że te pierwiastki występują tam w takiej formie, jaką znamy na Ziemi. Jako gaz można je napotkać tylko blisko górnej granicy chmur, gdzie nie oddziałuje na nie wysokie ciśnienie (przykładowo - na Jowiszu do około 1000 kilometrów). Wraz z głębokością
Wątpię, Jowisz i inne gazowe olbrzymy mogą nam się wydawać miękkie jak chmurka, ale naprawdę, jak zostało to podkreślone we wpisie, mamy tam bardzo wysokie ciśnienia, które zbijają materię. Sama kometa też nie spadła w jednym kawałku. Najpierw została rozerwana przez grawitację naszego olbrzyma, a dopiero przy następnym przelocie jej kawałki spadły na powierzchnię, spalając się w atmosferze i eksplodując.
Tak jak obiecałem, mój kolejny wpis poświęcony będzie ogólnej charakterystyce gazowych olbrzymów. Wczorajsza notka na temat Saturna spotkała się z dużym zainteresowaniem, ale i sporą liczbą pytań na które, mam nadzieję, uda mi się teraz przynajmniej częściowo udzielić odpowiedzi.
Najogólniejszy podział zakłada istnienie w naszym Układzie Słonecznym dwóch typów planet: skalistych (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars) oraz gazowych (Jowisz, Saturn, Uran, Neptun). Różnią się one między sobą diametralnie. Te pierwsze są stosunkowo niewielkie, mają
Tylko mała uwaga. Piszesz, że Jowisz jest tylko ok. 10 razy mniejszy od Słońca. Jest mniejszy prawie o 1000 razy, 10 razy mniejsza jest tylko jego średnica :) W sumie to co piszesz też jest poprawne, co najwyżej mogłeś sprecyzować, że chodzi o średnicę.
@Eestel: uwielbiam to uczucie kiedy jeszcze przyswajasz wpis Estela z wczoraj, a już widzisz kolejny wrzucony. Kocham Cię Estel, odkrywaj ze mno kosmos.
Grzechem byłoby pożegnać układ Saturna bez wpisu o samej tej planecie, drugiej co do wielkości w naszym Systemie Słonecznym.
Przede wszystkim, gęstość Saturna jest mniejsza niż wody - wynosi zaledwie 0,687 grama/centymetr sześcienny. To wartość najmniejsza spośród wszystkich planet Układu i jedyny taki przypadek w całym systemie. Mimo niskiej gęstości, szósta w kolejności oddalenia od naszej Dziennej Gwiazdy planeta i tak jest znacznie cięższa od Ziemi - około 95 razy. Cechą charakterystyczną jest
@Viking: W przypadku planet gazowych niezwykle ciężko określić, co uznawać za ich "powierzchnię". Wobec tego zwykło się określać ich parametry (typu właśnie okres obrotu) na podstawie górnych, widocznych warstw chmur.
@Eestel: Przy okazji powinno się nadmienić, że sonda Cassini jest na orbicie Saturna już od 2005 roku i do dnia dzisiejszego prowadzi badania. Jednym z najciekawszych zjawisk na Saturnie jest charakterystyczny układ chmur na biegunie - heksagon:
Enceladus to kolejny charakterystyczny punkt w układzie Saturna. Ten stosunkowo niewielki (zaledwie 499 kilometrów średnicy) satelita odbija aż 99% padającego nań światła słonecznego. To największa wartość spośród wszystkich znanych obiektów okrążających naszą Dzienną Gwiazdę. Swoją niezwykle jasną powierzchnię zawdzięcza istnieniu gejzerów, wyrzucających z jego wnętrza cząsteczki lodu. Część z nich opada na księżyc, lecz sporo ulatuje także w przestrzeń kosmiczną, tworząc jeden z pierścieni Saturna.
To, co tak ładnie lśni na zdjęciu poniżej to jedno z jezior znajdujących się na powierzchnii Tytana. Jak wcześniej pisałem, wypełniają je ciekłe węglowodory. Takie zbiorniki pokrywają znaczący obszar, głównie w okolicach biegunów. Tak jak woda na ziemi, węglowodory na największym księżycu Saturna parują a następnie spadają na powierzchnię w postaci deszczu. Na Tytanie występują również rzeki. Niczym na Ziemi, wieje wiatr, którego można posłuchać TUTAJ
Zaobserwowano również twory, mogące być kriowulkanami,
@_Tequila_: Moj kraj taki piekny, ze kazdy sie d--------a do kazdego. Ktos wie zawsze lepiej gdzie masz klekac, w co sie ubrac, w ktora strone sie czesac ( ͡°͜ʖ͡°)
W wyborach samorządowych nie głosuje na partie, tylko na osobę z która się zgadzam. Mieszkam we Wrocławiu i będę głosował na babkę z PiSu, mimo że nigdy bym na PiS w parlamentarnych nie zagłosował.
Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na ukształtowanie powierzchnii. Część tego satelity jest stosunkowo gładka, pokryta rowami wyrzeźbionymi przez wydostający się z wnętrza materiał, zupełnie jak na Europie. Część jednak jest bardzo ciemna i geologicznie stara, co przywodzi na myśl Kallipso. Co jeszcze łączy
źródło: comment_iUpK7G1bZ8tC1fhBCcyzx5e9OO59mKUU.jpg
Pobierz