
Lucaa_Brasi
Moja żona też przywiozła pamiątkę z Filipin. Głaskała słodkiego pieska na plaży. Prawdopodobnie przeniósł jej jakąś wić- robaka jakiegoś... Zagnieździł się pod skórą na pośladku tam żył... Normalnie było widać jak robił sobie kanały pod samą skórą. Na szczęścia trafiła do dobrego lekarza co trafnie zdiagnozował i jakimiś doustnymi lekami go zabiła...








