1. nie mam znajomych, z którymi mógłbym iść na imprezę. Sam nie pójdę. 2. nie umiem tańczyć. Chodziłem na 2-3 zajęcia i rezygnowałem, bo nie ma sensu czekać 10 minut na wolną partnerkę do tańca 3. mam 175 cm wzrostu i
@ChceZYC_A_nie_Wegetowac: ech, czasu się nie cofnie. Dopiero mając 25 lat się zorientowałem, że jestem na marginesie społecznym. K---a mać, serio chcę się zabić
@dejwis: niby tak, ale po pracy nie mam siły totalnie na nic, najchętniej bym się jebnął do wyra i tak leżał do rana. Masz jakiś pomysł jak nadgonić stracony czas i dorównać rówieśnikom? Bo moje życie towarzyskie jest na poziomie piętnastolatka.
@dejwis: Spróbuję, dzięki za radę. Dam szanse tym tańcom ponownie, bo potrzebuję zainteresowań, gdzie są jakieś kobiety, a tylko to jedno mi przychodzi do głowy.
@unnamed_soldier: że będę częściej na tagu #nofapchallenge? Defacto skończyłem go już, ale libido mam na tak niskim poziomie, że nie czuję nawet potrzeby mastrubacji.
Bardzo ci dziękuję za tak długiego, motywującego posta, zwłaszcza ten fragment chwycił mnie za serce:
Nadrabianie to na pewno nie stanie w miejscu. Nie przychodzimy na ten świat z równymi szansami, dlatego porównanie nie ma sensu.
@mocny_kfas: Jestem też dość dużym wsparciem dla nich, bo jestem jedynakiem. Sprzątanie, załatwianie spraw, itd. Raczej dziewczyny do mieszkania nie zaproszę, ale coś za coś.
@Niewiemja: szczerze mówiąc, coraz częściej oglądam na olx oferty wynajmu pokoi z innymi młodymi ludźmi, aby nie zdziadzieć z rodzicami doszczętnie. Mam osobowość nieco introwertyczną / piwniczną i muszę wychodzić do ludzi, co mnie dość męczy.
Poza tym, gdy z kimś rozmawiam i mówię, że mieszkam z rodzicami, to unoszą brwi i mówią: SERIO?! Trochę mnie to dołuje.
@graf_zero: Tak, rozwijam się i nie jestem pasożytem, ale mieszkam w drugim największym mieście w Polsce, gdzie każdy skądś przyjechał i każdy coś wynajmuje ( ͡°͜ʖ͡°) A wszyscy starzy znajomi, równieśnicy z osiedla gdzieś pojechali w świat i jest mi czasami smutno, bo czuję się, jakbym stał w miejscu, w skansenie emocjonalnym, z którym mam tak wiele wspomnień - dobrych i złych.
@apkwiatosz: trochę to jednak bez sensu, kupować jakąś kawalerkę na kredyt, lub dwupokojowe mieszkanie, bo jestem samotny i prędko się to raczej nie zmieni. @graf_zero: dobrze prawisz, chodzi mi po głowie emigracja od jakiegoś czasu
@sh2dov: nie mam własnej działalności, pracuję na etacie. Zarabiam nieco poniżej średniej krajowej. @mariecziek: właśnie dużo osób mówi, że jeśli wynajmować coś, to raczej zagranico lub w innym mieście.
@sh2dov: rozwijam się, podnoszę kwalifikacje, spokojnie ( ͡°͜ʖ͡°) Zwyczajnie nie mam pomysłu, co mógłbym sam rozkręcać. No i nie mam ambicji zakładania własnej firmy. Dobrze mi być najemnikiem.
@DzikaMrowka: właśnie coraz gorzej się dogadujemy, coraz bardziej męczy mnie ich obecność i komentarze. @Naxster: nie dokładam się do mieszkania, bo nie chcą. Resztę rzeczy koło siebie robię sam. @matwes: mam parę zainteresowań i czasem się spotykam z ludźmi. Ciężko poznać dziewczynę, bo pracuję z samymi mężczyznami, a na studiach byłem bardzo niedojrzały i nie szukałem miłości. Myślę, że wyprowadzka z domu mogłaby mi pomóc zmienić
@burzopol: nie jestem typem imprezowicza, jak gdzieś wychodzę, to mówię kiedy wrócę, lub czy nie wrócę, lub mogę wrócić pijany rano @dwarfguard: jeśli będę płacić te 750 miesięcznie, to uda mi się zaoszczędzić około 500zł miesięcznie, zamiast 1300 @agablazej: ale patrząc na sytuację na rynku matrymonialnym, bardzo ciężko o dziewczynę. kurła nie wiem już sam @cadet: też się teraz pogubiłem trochę xd
@btcmonster: nic samo się nie dzieje. Wolałbym znaleźć prawdziwą miłość, niż jakiegoś szlaufa @burzopol: mam wrażenie że 27 lat to już dość podeszły wiek i nie znajdę tak samo niedoświadczonej kobiety jak ja. Oczywiście w tym samym roczniku, a i młodszych też nie.
Tak jak myślałem, żadnych sensownych porad. Tylko jeszcze bardziej mnie dobijacie. Na Rokse nigdy nie pójdę, mam swoje zasady i straciłbym resztki szacunku dla siebie, gdybym to zrobił.
P. S. Nie chodziło mi o same ruchanie, bardziej o bliskość drugiej osoby.
Mirki, jak na moim miejscu pokierowalibyście drogą zawodową? Mam do wyboru dwie opcje:
1. Praca w polskiej firmie, robotyzacja i usprawnienia narzędzi w Excelu za pomocą SQLa i VBA. W perspektywie możliwość nauki dotneta, c# i innych technologii windowsowskich. Płaca: 3000-3500zł netto.
2. Praca w międzynarodowym wielkim korpo, dzwonienie za zdenerwowanych klientów za granicę, multisport, benefity, darmowa kawa. W perspektywie możliwość zmiany projektu po jakimś czasie. Duża rotacja pracowników. Płaca: 4000-5000zł netto.
Mam 26 lat i chciałbym wyjechać do Niemiec popracować jakiś czas na produkcji, czy coś. Chcę coś zmienić w życiu i odłożyć trochę pieniędzy na mieszkanie. Język niemiecki mam na poziomie C1 (mam na to papier).
Czy to nie za późno na emigrację? Czy możecie mi udzielić jakichś rad, na co zwracać uwagę przy szukaniu pracy? Jak dotąd przeglądam głównie pracuj.pl
Jeśli wyjadę teraz, to odetnę się od wszystkich znajomych, rodziny, stracę kontakt, a szansa że poznam jakąś kobietę, z którą dałoby się założyć rodzinę, a nie będącą samotną matką będą minimalne.
@Vincenzo: czyli szukać na niemieckich stronkach z ogłoszeniami? Z tego co widzę, zaletą aplikowania przez pośredników jest pomoc przy szukaniu mieszkania.
@marjanoos: jeśli jesteś rozdzarowany swoim dotychczasowym życiem lub chcesz coś zmienić, nie masz zobowiązań w postaci rodziny, - to chyba ostatni dzwonek dla nas
@Triplesix: moje C1 to nie jest biegłe mówienie, miałem dużo lat przestoju, poza tym w obecnej pracy i życiu codziennym nie używam tej mowy. Na początku będę mieć z pewnością duże trudności z porozumiewaniem się, to kwestia przypomnienia, dlatego na start wolałem cos nie wymagającego zbyt wielkiej komunikacji.
@chaberr: skoro ludzie jeżdżą do roboty i pracują na tej produkcji to widocznie zapotrzebowanie jest. Inaczej nie byłoby ofert w siecie. Chyba że masz już inne przejścia z tym tematem, to słucham uważnie.
@siea01: wielkie dzięki za cenne rady, myślałem, by się zapisać na jakieś sporty walki, np. sambo, jest u mnie w okolicy. @tomek001: ale to raczej zależy od zdjęcia? Bo jakiś algorytm musi to szczytywać. Czy to prawdziwe kobiety oceniają?
@sebek1987: jak to w ogóle możliwe, że etix dociaga Kittela, wielkiego chłopa na metę i sprint, a kwiatek gdzieś tam w krzakach spuchnięty siedzi? Nic go tu nie broni.
@sebek1987: pełna zgoda. Kwiato ma chyba duży problem psychiczny, możliwe że nie wytrzymuje napięcia i stresu? Kondycyjnie w prologu dał radę przecież... Ale dzięki zdobytej koszulce ma dożywotnio zagwarantowane miejsce w pro peletonie. Niech wybierze wąską specjalizację TT i tam walczy, wstydu przynajmniej nie będzie.
Współpracowniczka dziś do klienta - och, nie mogę obliczyć pani tej wartości. Sama pani widzi, że nie mam tu kalkulatora. - mówiąc to odłożyła swój najnowszy smartfon obok komputera i7 32GB ramu. Widocznie to zbyt mało, by przeprowadzić skomplikowane obliczenie "mniej więcej" 59 procent ze stu tysięcy złotych.
@AnonimoweMirkoWyznania: hej, polecałbym ci przejść na pół etatu, a podczas wygospodarowanwgo czasu uczyć się języków. Postaraj się o jeden 45 min wysiłek fizyczny w tygodniu. Co do pracy, to odkładaj dalej pieniądze na wkład własny, albo idź w inną branżę. Jest dużo różnych rodzajów korporacji. Ogarnij angielski i Excela!
1. nie mam znajomych, z którymi mógłbym iść na imprezę. Sam nie pójdę.
2. nie umiem tańczyć. Chodziłem na 2-3 zajęcia i rezygnowałem, bo nie ma sensu czekać 10 minut na wolną partnerkę do tańca
3. mam 175 cm wzrostu i