Zawsze lecimy z szyderą z Seby, więc żeby nasz ukochany MLM-owiec się nie poobrażał na nas to chciałbym też napisać co nieco o tym, za co autentycznie cenię Sebę:
-W przeciwieństwie do poprzedniej gwiazdy wykopu, Przemasa, nie tępi tagu i nie zrzuca z rowerka wszystkiego co sobie z niego szydzi, pozwala nam dobrze się bawić jako społeczności jego fanów
-Zrobił dużo dobrego nagłaśniając wśród wykopowiczów tematykę piramid finansowych, poszerzył swiadomość o tych przekrętach i
@Kozikiewicz: j--------e na pierwszym koncie to z pół roku siedziałem cicho bo sie bałem cokolwiek napisać xDD, tak z 1,5 roku mi to zajelo zanim zaczalem sie czuć w miarę swobodnie xD ( ͡°͜ʖ͡°)
Genralnie to kompletnie nie interesują mnie te wszelkie freak fighty, jakies fejm emema czy inne hajligi, w życiu tego nie glądałem, nie śledziłem, nawet jednej konferencji przed tymi galami nie obejrzałem, ALE... gdyby któraś z tych federacji ogarnęła starcie #sebcel vs #przemcel to ten jeden raz bym odpalił galę, tylko po to, żeby to zobaczyć. Drodzy włodarze, przemyślcie to sobie, to może być szansa na dobry keszfloł!
R-------------e były dla mnie zawsze te sztuczne, wymuszone uśmiechy Seby na koniec prawie każdego materiału. Widać, że naczytał i naśłuchał się jakiś porad od "ekspertów" z zakresu autoprezentacji, głoszących, że "twój uśmiech elementem twojego stroju, uśmiechnięta twarz podstawą pozytywnego odbioru u grupy docelowej, zróbcie coś ze swoimi wiecznie smutnymi mordami, uśmiech ma być, zobacz moje 10 porad na idealny uśmiech do filmu i zdjęcia i odczuj różnicę w tym, jak jesteś odbierany".
@Kozikiewicz: pięknie to opisałeś. W sumie trudno mi sięgnąć pamięcią, żebym kiedys w zyciu widział bardziej sztuczny i odpychający uśmiech niż ten Seby na koniec każdego filmiku po "cześć, cześć"
@Kozikiewicz większość tych internetowych celebrytów pokazuje swoje sztuczne oblicza, to i on chciał. Spójrzcie chociażby na Jeremiego Fragrance'a - gość z perfumowego zajawkowicza przeistoczył się w perfumowego internetowego celebrytę. Ale spójrzcie na jego oczy i niektóre filmiki i zobaczycie dziwną pustkę...
@Kozikiewicz: Najśmieszniejsze w drugiej części jest to, że nawet kopacz rzuca się na czarnego trolla, albo cieniostwora. W jedynce lepiej to było rozwiązane i wszyscy spieprzali pomijając jakichś strażników, czy najemników.
Nasz Wilk z Radomia zniknął z internetu, usunął calą masę wartości, ale chociaż jego tiktok się ostał. Ostatni bastion wartości, odtatnia pozistałość po wspaniałych czaaach świetności Seby, niczym ostatnia wioska Galów z Asterixa i Obelixa, niczym zabytki po starożytnym Rzymie będące namacalnymi pozostałościami jego dawnej, minionej już chwały.
Ponieważ większość materiałów tam jest po angielsku, jest on też idealnym miejscem by szlifować język i polepszać swój #angielskizseba.
Polecilibyście jakąś grę w stylu Darkest Dungeon i Guild of Dungeoneering?
Mówiąc o tym stylu chodzi mi o rozgrywkę opartą o wyprawy do lochów czy generalnie rzecz biorąc jakichś lokacji wybraną spośród swojej "armii" postacią lub drużyną postaci w celu walki z potworami i zbierania łupów. Oraz w przerwie między wyprawami rozbudowę bazy i rozwój drużyny postaci ze zdobyte łupy i przedmioty.
Klimat, kwestie graficzne czy umiejscowienie w konkretnej konwencji (fantasy, science-fiction
@Kozikiewicz: Iratus: Lord of Death to takie odwrócone DD. Czyli że ty jesteś złym, formujesz armie nieumarłych i to wrogowie muszą się liczyć ze stresem (możliwe jest sformowanie drużyny, która powoduje stres, co z kolei prowadzić może do załamania się przeciwników i ataków serca, czyli jak w DD).
@Kozikiewicz: Gloomhaven - to planszówka przeniesiona na kompa. Mechanika trochę odbiega od standardów (na początku jest przez to trudniej), ale odpowiada dokładnie Twojemu opisowi.
@Kozikiewicz: Jeśli jesteś testowany przez grupę w ten sposób to już przegrales, jedyne wyjście z takiej sytuacji to nigdy się w niej nie znaleźć.
Jak już się w niej znajdziesz to masz trzy wyjścia: -zmienić środowisko(powodzenia z ciągłym zmienianiem środowiska i zaczynaniem wszystkiego od zera, szczególnie w szkole xD) -zostać przegrywem pokornym i grzecznym i zbierać codziennie sline na twarz -zostać przegrywem chamskim i toksycznym od którego kazdy się izoluje
@Kozikiewicz: Generalnie się zgadzam. W szkole, do tych powyżej przeciętnej laski same przychodziły, zagadywały i dosłownie nic nie musieli robić. Jednak przy byciu "średnim" dynamina chyba jest konieczna. @Szary_Anon: Ile dałbyś z mordy tym mamletom i ich kobietom?
Chcesz kontaktu z innymi, a nie tych czynności samych w sobie.
Jedno drugiego nie wyklucza, a nawet często idzie w parze. Można chcieć jakiejś czynności, ale być zdemotywowanym koniecznością rypania jej samotnie całe życie
-W przeciwieństwie do poprzedniej gwiazdy wykopu, Przemasa, nie tępi tagu i nie zrzuca z rowerka wszystkiego co sobie z niego szydzi, pozwala nam dobrze się bawić jako społeczności jego fanów
-Zrobił dużo dobrego nagłaśniając wśród wykopowiczów tematykę piramid finansowych, poszerzył swiadomość o tych przekrętach i