Sens jest, bo można poznać zawsze kapitalnych ludzi, podzielajacych twoje zainteresowania, a po nadto za hajsy rektora/dziekana się w grupie rozwijać, stworzyc ciekawy projekt/wydarzenie, lub sfinansować sobie wyjazd który jest zgodny z statutem/duchem stowarzyszenia i coś zobaczyć razem z grupą. Przy szukaniu potem pierwszej pracy to tez jest pewien sygnał że się nie opierniczałeś na #studbaza tylko byłeś aktywny. Ponadto jeśli zabrał byś się za kierowanie
@grubson234567: Niestety moje studia i zainteresowania raczej nie mają punktów stycznych, ale pomyślałem, że jak mam dzień wolny w tygodniu i względnie łatwe studia (na pewno w porównaniu do energetyki) to mogę spróbować podziałać w jakiejś organizacji i może się czegoś nauczyć. Niestety, już zobaczenie pytań w formularzu nieco mnie od tego pomysłu odwiodło.
Dzisiaj usłyszałem, że na mocy przepisów pochodzących jeszcze z międzywojnia, naczelnik poczty ma prawo do oprotestowania weksla. Mamy tutaj prawnika, który może potwierdzić/zaprzeczyć?
Dzisiaj na studiach jeden znajomy rzucił w rozmowie coś o gazie pieprzowym. Spytałem go, czy nosi go stale ze sobą. Okazało się, że poza gazem miał przy sobie nóż i pałkę teleskopową (w plecaku). Czy mamy tutaj ludzi, którzy mają w zwyczaju wychodzić na miasto podobnie "uzbrojeni"? Dlaczego? Decyduje o tym poczucie zagrożenia, czy istnieją jakieś inne powody?
@Ignacy_Patzer: takie rzeczy pozwalają mieć poczucie bezpieczeństwa w głowie, ja gaz zwykle też noszę, na szczęście nigdy mi się nie przydał i chyba będę musiał wymienić, bo chyba jest już po terminie, ale póki czuję się dobrze to najważniejsze ( ͡°͜ʖ͡°)
Ostatnio w ręce wpadła mi w ręce najbardziej chyba znana powieść Dołęgi-Mostowicza, czyli "Kariera Nikodema Dyzmy". Lektura całkiem przyjemna, choć książkę ciężko nazwać wybitną, ale bardzo lubię przedwojenne realia, a poza tym trzeba się czymś zająć podczas podróży tramwajem na uczelnię i z powrotem (naprawdę, kiedy ktoś spędza dziennie półtorej godziny w komunikacji miejskiej, to każda książka jest mile widziana).
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. W pewnym momencie z książki wycięty jest
@grucha_88: Honor to raczej do niemieckich zespołów należałoby porównywać. Zresztą, jaka część kobiet w Polsce w ogóle będzie wiedziała, że taki zespół jak DDT istnieje?
Zaliczyłem właśnie wszystkie ostatni przedmiot w tym semestrze, czyli przechodzę na następny z kompletem "eceteesów", ale jakoś nie umiem się z tego powodu cieszyć.
Są w Polsce firmy, które produkują długie płaszcze (pic related dla zobrazowania o jaką długość się rozchodzi)? Płaszcze Bytomia i Próchnika zazwyczaj kończą się w połowie uda, wyjściowa cena to miliony monet (za to po przecenie zwykle kosztują 40% tego co wcześniej), a i materiał często nieciekawy.
@Ignacy_Patzer: no oczywiście się da, tam gdzie Pani Grażynka szyje tak jak szyła 20 lat temu bez pojęcia o trendach ( ͡°͜ʖ͡°) Szerokie klapy i opadające kozerki, marynarki bez taliowania skrojone na pudło od telewizora. Kwestia gustu. Jak ktoś się lubi przebierać, a nie ubierać to jak najbardziej
Płaszcze o długości samochodowej czyli do połowy uda są najbardziej popularne i to jest po prostu
@Ignacy_Patzer: znajdziesz Burberry na allegro za cenę koszuli Próchnika, tym bardziej właśnie modele starsze (czyli za czasów gdy Burberry to było Burberry's). Na OLX też jest tego sporo. Jest jeszcze marka Aquascutum dość mało znana poza UK i można znaleźć płaszcze tej marki za grosze, a to jest ta sama jakość. Używane to najlepsze wyjście w takim wypadku, nawet jak kupisz zbyt duży to wystarczy zanieść do krawca i za
Ciekawostka - demo utworu "I'm Gonna Love Her for Both of Us" autorstwa Jima Steinmana w wykonaniu Rory'ego Dodda. Znalazł się on później na płycie Meat Loafa - "Dead Rigner".
1. Byłem po zajęciach w Manufakturze (miałem nadzieję, że świąteczne wyprzedaże pozwolą mi znaleźć jakiś ciemnozielony krawat w rozsądnej cenie) i po wyjściu ze sklepu usłyszałem starszą kobietę wykrzykującą hasła o katolickiej mafii rządzącej Polską. Spojrzałem na nią nieco zszokowany i usłyszałem: - Dobrze zrobiłam, co nie? - Ale co właściwie pani zrobiła? - Chciałam kupić buty, ale że sklep tworzy sztuczne kolejki, to odłożyłam je na ladę. Niech sprzątają!
@Ignacy_Patzer: wspomniane wyżej massido są spoko, tylko chińczyki (tak mi się wydaje że oni to klepią) co to robią to nie mają w ogóle działu kontroli jakości. Zdarza się że trzeba coś papierem ściernym przejechać albo pilniczkiem, bo inaczej byś w środku buta porysował. Albo jakieś syfki osadzone na prawidle, więc trzeba je przed włożeniem przeczyścić ;)
Jedną z najbardziej irytujących rzeczy na wykopie jest sytuacja, w której ktoś w zada mi pytanie albo postawi zarzuty, a zaraz potem wrzuci na czarną i nie mam możliwości odpowiedzi.
Niedawno w ręce wpadła mi niewielka książka zatytułowana "Mistrz Eckhart - Wybór Pism". Jest to całkiem ciekawa pozycja, choć niektóre stwierdzenia zdają się być na granicy ortodoksji. Szczególne wrażenie wywarły na mnie przemyślenia Eckharta na temat ubóstwa i posłuszeństwa. Może komuś z Was te kilka cytatów poniżej też pomoże w uporządkowaniu pewnych spraw:
W prawdziwym posłuszeństwie nie ma miejsca na żadne "chcę tak lub inaczej" ani "chcę tego czy tamtego"; wymaga ono
#studia #pytanie #studbaza
Sens jest, bo można poznać zawsze kapitalnych ludzi, podzielajacych twoje zainteresowania, a po nadto za hajsy rektora/dziekana się w grupie rozwijać, stworzyc ciekawy projekt/wydarzenie, lub sfinansować sobie wyjazd który jest zgodny z statutem/duchem stowarzyszenia i coś zobaczyć razem z grupą. Przy szukaniu potem pierwszej pracy to tez jest pewien sygnał że się nie opierniczałeś na #studbaza tylko byłeś aktywny. Ponadto jeśli zabrał byś się za kierowanie
Niestety moje studia i zainteresowania raczej nie mają punktów stycznych, ale pomyślałem, że jak mam dzień wolny w tygodniu i względnie łatwe studia (na pewno w porównaniu do energetyki) to mogę spróbować podziałać w jakiejś organizacji i może się czegoś nauczyć. Niestety, już zobaczenie pytań w formularzu nieco mnie od tego pomysłu odwiodło.