Obejrzałem przed chwilą "Fúsi" reżyserii Dagura Kári i aż muszę się podzielić, bo tyle rozkmin :)
Bardzo specyficzny klimat - przytłaczający swoją "pochmurnością", a jednak sprawiający że odczuwa się sympatię dla bohatera. Sympatię i współczucie - życia - w głębokiej samotności i wyobcowaniu, za sprawą charakteru i relacji z matką.
Lubię taki klimat, można by rzec "skandynawski"... Pomyśleć, że podobni ludzie żyją w swoich "piwnicach", budzi niepokojące uczucie. Dlatego, po tym filmie -
Bardzo specyficzny klimat - przytłaczający swoją "pochmurnością", a jednak sprawiający że odczuwa się sympatię dla bohatera. Sympatię i współczucie - życia - w głębokiej samotności i wyobcowaniu, za sprawą charakteru i relacji z matką.
Lubię taki klimat, można by rzec "skandynawski"... Pomyśleć, że podobni ludzie żyją w swoich "piwnicach", budzi niepokojące uczucie. Dlatego, po tym filmie -














źródło: comment_IOc0FJbzf1LmchSFJBsjzAeGBRV2saMn.jpg
Pobierz@gadatos: To prawda. Może nie tyle jako lektura, ale jest często omawiany.