Interesuję się sprawą Iwony od samego początku, kiedy to sprawa zaczęła być nagłaśniana. Czytałem książki Szostaka, oglądałem mnóstwo materiałów na YT i czytałem niezliczoną liczbę artykułów.
Irytuje mnie w wypowiedziach Pana M.Siewerta to w jaki sposób wyeliminował Pawła z podejrzeń. Chłopak z tyloma znajomościami mógł równie dobrze dostać info od "starszych kolegów" jak postępować, by wyłączyć telefon, znaleźć solidne alibi (dziadkowie) itp. To że nie miał doświadczenia i przeszłości kryminalnej ma czemuś
Irytuje mnie w wypowiedziach Pana M.Siewerta to w jaki sposób wyeliminował Pawła z podejrzeń. Chłopak z tyloma znajomościami mógł równie dobrze dostać info od "starszych kolegów" jak postępować, by wyłączyć telefon, znaleźć solidne alibi (dziadkowie) itp. To że nie miał doświadczenia i przeszłości kryminalnej ma czemuś















po pierwsze to w tych czasach normalne było posiadanie kilku kont gg rodziny na jednym kompie i to było całkowicie normalne, wiele osób miało gg na dwóch czy trzech komputerach.
Druga rzecz do której chce się odnieść to Patryk. Znajomi Patryka twierdzili, że handlował prochami - stąd kręcenie jeśli chodzi o alibi, bo prawdopodobnie mógł wtedy dilować.
Nie wykluczam go w żadnym wypadku, ale też trzeba
@Menosas: tu też akurat błędne rozumowanie w mojej opinii. Mogła się z nim kontaktować, bo jakaś sprawa zdarzyła się w klubie, co chciała wyjaśnić. Np. jego koledzy z półświatka lub jej ogólne kontakty z tym towarzystwem, które może przestały jej pasować
To są jedynie hipotezy, ale bardziej chodzi mi o to, że wątek Pawła jest bardzo niejasny i zupełnie nie wykluczałbym go.
Patryk nie był zbyt bystrym chłopem, nie miał (z tego co mi wiadomo) jakichś niesamowitych koneksji, by ktoś mu pomógł w tak trudnym zadaniu jak np. ukrycie zwłok. Za to Paweł miał większe możliwości i znajomości. Nie wiadomo, czy nie pełnił jakiejś roli. Nie twierdzę, że jest zabójcą, ale jak wspominałem
W przypadku znajomych Iwony, z którymi bawiła się tego wieczoru sprawa może być prostsza, bo mogą nie wiedzieć kto zabił, jedynie posiadać informacje co zaszło w klubie i z kim była kłótnia (oraz jej powód). Takie informacje łatwiej zachować swojemu
bo ja to odbieram jak błąd w zapisie lub podczas pierwszych zeznań