Hej Mirki i Mirabelki, porwałem się z motyką na słońce i chce doprowadzić ogród mojej różowej do porządku. Wcześniej nikt tym się nie zajmował, a przez zacienione i wilgotne miejsce lubują się tam chwasty i gdyby pozwolić, to spokojnie można nakręcić tam planetę małp. Ogród jest nieduży, ma może z 90m2, 4 drzewa i kilka krzaczków owocowych, które chce zachować. Zamiast wszędobylskich chwastów ma być zasiana trawa. Stąd moje pytanie do ogrodników
@K_O_R_N_I_K: chlop pisze, ze tam sa krzaczki owocowe, ktore chce zachowac a Ty mu mowisz aby polal to chemia zraca xD..
@Big_Black_Clock jak juz przekopiesz i zagrabisz to na jakis czas warto nic nie siac I poczekac az ukryte chwasty wyjda. Wtedy je zebrac albo przekopac ponownie i siac trawe
Skorzystam z sytuacji i zadam rowniez pytanie w podobnym temacie mirki. Posiadam stara studnie kregowa, ktora nie byla czyszczona dobre 20 lat. Postanowilem ja wyczyscic i usunalem caly szlam, az dokopalem sie do piasku. Wody przybralo jakies 50cm. Dalsze wybieranie recznie wiaderkami nie mialo juz sensu. Czy zamiast sie tak meczyc co jakis czas, mozna na dno takiej studni wbic pare rur z otworami i filtrem i przerobic ja na "glebinowa" np.szlamowka?
Pytanko majstry! Posiadam stara studnie kregowa, ktora nie byla czyszczona dobre 20 lat. Postanowilem ja wyczyscic i usunalem caly szlam, az dokopalem sie do piasku. Wody przybralo jakies 50cm. Dalsze wybieranie recznie wiaderkami nie mialo juz sensu. Czy zamiast sie tak meczyc co jakis czas, mozna na dno takiej studni wbic pare rur z otworami i filtrem i przerobic ja na "glebinowa" np.szlamowka? Ma to sens? Ktos tak robil z was? Chcialbym
Niemieckie władze zgodziły się na przekazanie Ukrainie dodatkowego wsparcia wojskowego o wartości 12 mld euro. Komisja budżetowa Bundestagu 29 marca dała zielone światło dla nieobjętych budżetem wydatków. Wniosek w tej sprawie składało ministerstwo obrony i MSZ.
Siedzę sobie na kiblu i postanowiłem podzielić się z wami małym przemyśleniem. A może marzeniem. Chciałbym żeby święta trwały tak jak mają to dzieciaki do 1 stycznia. Działało tylko to co musi. Albo jakoś w skróconych godzinach, na pół gwizdka. Jakoś jak był covid to można było tak zrobić i świat się nie zawalił.
Jakie by były plusy. Może rodziny by spędziły raz do roku więcej czasu z dziećmi. Może łatwiej by
Amerykańska Rezerwa Federalna podwyższyła stopy procentowe w USA o 75 pkt bazowych. To decyzja zgodna z oczekiwaniami ekonomistów i analityków. I zapewne nie ostatnia. Jeśli RPP rzeczywiście zakończy podwyżki stóp w X, to zloty może być w poważnych opałach.
Rząd zapowiedział, że w ramach tzw. tarczy solidarnościowej, będzie przyznawany dodatek do ogrzewania elektrycznego, w tym także z wykorzystaniem pompy ciepła. Ile i kto dostanie?