Wigilia u rodziny i już wiem, czemu Polska jest podzielona
Przyjechałem na Wigilię do wujka. Wszystko spoko, barszczyk, pierogi, aż nagle moment łamania się opłatkiem. Podchodzę do wujka, a on patrzy na mnie jak na zdrajcę narodu i mówi, że nie poda mi ręki, bo „wie, że nie głosowałem na Nawrockiego”. Serio.
Ciotka zaczęła mu tłumaczyć, że to święta, że rodzina, ale on swoje. W tle kuzynka krzyczy, że „znowu baba się wtrąca, a
Przyjechałem na Wigilię do wujka. Wszystko spoko, barszczyk, pierogi, aż nagle moment łamania się opłatkiem. Podchodzę do wujka, a on patrzy na mnie jak na zdrajcę narodu i mówi, że nie poda mi ręki, bo „wie, że nie głosowałem na Nawrockiego”. Serio.
Ciotka zaczęła mu tłumaczyć, że to święta, że rodzina, ale on swoje. W tle kuzynka krzyczy, że „znowu baba się wtrąca, a















źródło: rebus
Pobierz