@Goryptic: Gdybym miał syna, który płaciłby e-k----m, spuściłbym mu srogi w------l. A później sobie, bo to jedna z największych możliwych porażek wychowawczych.
Oglądam sobie filmik o słowie kluczowym "ref". Dobrze rozumiem, że jak mam zmienną b i przepuszczę ją przez metodę używając słowa ref, to zmiany zostaną zastosowane zarówno wewnątrz metody używając wartości b, jak i do zmiennej b poza metodą?
Po co coś takiego robić? Czy nie wyszłoby na to samo, jakbym zamiast:
Czy mąka z ciecierzycy "wiąże" tak jak pszenna? Po dodaniu wody zrobi się takie gumowate ciasto, czy będzie się rozpadać? #gotujzwykopem #wegetarianizm
@Goryptic: Ale to nie jest wina Unity tylko języka programowania. Przecież to działa tak samo w C, Java, C++, C#. Zmienna która jest zadeklarowana lokalnie w bloku czy tam metodzie jest dostępna tylko w tym bloku, metodzie.
@Goryptic: A no chyba że tak. Jak się nad tym zastanowić to ma to sens jednak.
Jak używasz swojej klasy poza metodą, to po prostu wywołujesz jej konstruktor i tworzysz nowy obiekt. I konstruktor Example ostatecznie wywoła się w konstruktorze klasy w której został zainicjalizowany. Nie ma tu żadnego problemu.
Czy jeśli Janusz nie powie Pioterowi, że Karynka będzie się śmiać, to Karynka nie będzie się śmiać? Otóż będzie. Bo chłopak, który nie płacze, jest bardziej użyteczny dla Karynki niż płaczliwy Pioter. Chłopak, który nie płacze, sygnalizuje, że lepiej radzi sobie z przeciwnościami losu, jest silniejszy, nie załamie się w chwili niebezpieczeństwa i obroni Karynkę. Zwyczajnie - jest lepszym zasobem. Nie ma żadnego znaczenia, co Pioterowi skłamie Janusz - płakanie nie jest
Pytanie, chyba do ludzi posiadających młodsze rodzeństwo w wieku szkolnym (bo wątpię, żeby ludzie w tym wieku tu przesiadywali): czy to jest teraz popularne zjawisko wśród młodzieży, że nie tyle "grają w gry", tylko "grają w Fortnite'a"? Albo w LoLa czy inne PUBG, że poza tą jedną grą tematyka gier ich w ogóle nie interesuje, nie śledzą newsów, nie oglądają kanałów, nawet nie mają wiedzy o grach, tylko po prostu grają sobie
@Goryptic: Nie jest to chyba specjalnie odkrywcze że dzieci mają "fazy" na coś, a że teraz na czasie jest Fortnite i Minecraft, to jadą tylko w to, bo to jest trendy, bo w to grają rówieśnicy, bo dzięki temu mają znajomych i mają z nimi o czym pogadać. Jak będą starsi to będą mieć już bardziej ukierunkowane zainteresowania, niż tylko te wywołane otoczeniem.
@Goryptic nie każdy jest nałogowym "graczem" ja gram w gry dla zabicia czasu i dlatego, że lubię grać w dane kilka gier, a nie że ja interesuje się grami i gram we wszystko. Nie każdy kto gra w gry musi się tym interesować, tak samo jak nie każda osoba, która jeździ na rowerze rekreacyjnie, nie musi się nimi interesować.
Pytanie do bardziej rozeznanych w temacie od strony naukowej: czy ktoś faktycznie wyprowadził naukowy dowód na korelację kwadratowej szczęki i wydatnych łuków brwiowych z testosteronem? Bo nic takiego nie udało mi się znaleźć, a ta informacja krąży jako coś w rodzaju "niepodważalnej oczywistości", jakby ludzie sobie musieli wytłumaczyć praktycznymi, biologicznymi powodami dlaczego "przystojnych uważamy za przystojnych" i po prostu wzięli to, co leżało najbliżej. Tak samo nie spotkałem się z dowodami na
@techninja: można sobie zestawiać wykresy konsumpcji sera ze sprzedażą materacy i niczego to nie dowodzi, bo nie mamy powodów uważać, że zachodzi tu przyczynowość. W przypadku który opisuję mamy takie powody - zachowanie kobiet. Z jakiegoś powodu kobiety wybierają mężczyzn o konkretnych cechach wyglądu, które nie mają kompletnie żadnego praktycznego zastosowania. Więc pojawia się pytanie - dlaczego te cechy, a nie inne? Musi istnieć wspólna, praktyczna przyczyna. Gdyby przyczyny nie
Jest tu ktoś, kto próbował kilku marek yerby i byłby w stanie scharakteryzować ich cechy ogólne? Próbowałem do tej pory czterech i zauważyłem, że coś w rodzaju "ogólnej charakterystyki marki" jednak występuje, choć na początku w to nie wierzyłem. CBSe są dość intensywne, gorzkie, średnio dymne i mało kwaśne, Aguantadory kwaśne, mało gorzkie i mało dymne, a Amandy pod każdym względem przeciętne i szybko się wypłukują. Wydawało mi się, że proces produkcji
@Goryptic: Dokładnie, zachodzi takie zjawisko, ponieważ każda firma ma inną metodę suszenia, inny czas przeprowadzania w całkowicie różnych konstrukcjach, opalane innym drewnem lub odfiltrowanym powietrzem i samo środowisko danej plantacji: gleba, nasłonecznienie, klimat.
Najbardziej charakterystyczna pod tym względem są plantacje: Kraus, Las Marias (Taragui, La Merced, Mananita), Meta Mate (tyczy się serii Craft - w tym na początek nie polecam Chimarrao, bo to odrębny temat do nauki ;) )
@Goryptic: Siedzę na tagu bo mi zależy, żeby ta gra została naprawiona. Jak oni zrobią tak jak twierdzi Rysław, to niech pakują walizy, bo to nie marka jest problemem tylko skretyniały zarząd. Jak im się zesra Wiesiek 4, to co wtedy?
@rbbxx: Może dlatego, że jest w branży growej od 20 lat i co za tym idzie "być może" zna osoby wewnątrz CD Projektu na wyższych stanowiskach, a nie tylko testerów i dev'ów odpowiedzialnych za AI policji. Facet ma 50 lat i nie jest pierwszym lepszym youtuberem, który będzie wysnuwał jakieś teorie spiskowe.
CBSe Pomelo - niestety kolejna owocowa CBSe bez szału. Lepiej niż owoce leśne, bo tym razem trochę czuć w smaku te pomelo (smak, po prostu, grejpfruta - totalnie nic więcej nie ma tu do powiedzenia). Ciągle jest to bardzo wątły smak na tle yerby, wypada słabo w porównaniu do Taragui Maracuya. W formie terere nie testowałem, być może wtedy jest lepsza. CBSe ma chyba po prostu zbyt intensywną yerbę żeby ją komponować
@Miszcz_Joda: Nie wiem co koledze nie podeszło w tej CBSe. Ja kosztowałem CBSe cytrynową, gruszkową, pomarańczową, owoce tropikalne i tę pomelo (czyli grejpfrutową). Jak dla mnie to ta jest najlepsza i ma najbardziej wyczuwalny, owocowy smak. Na uwagę zasługuje to, że Taragui dodaje smaku chemicznie a CBSe naturalnie. Jednak jeśli chodzi o same walory smakowe, to Taragui Marakuja jest najlepsza.
Załóżmy, że znam C# + Unity, ale chcę zmienić pracę. Będzie mi łatwiej zostać przy języku, ale ogarnąć inną branżę (np. aplikacje webowe w C#), czy nauczyć się innego języka, ale zostać w branży (np. C++ i gamedev w Unrealu)?
Generalnie domyślam się, jaka jest odpowiedź, ale chcę zobaczyć stosunek głosów. #programowanie #csharp
Jak się komuś podoba klimat i stylistyka wykreowana w #cyberpunk2077, to polecam #film Dredd z 2012. Mam wrażenie, że ciągnęli "inspirację" z tego filmu litrami. Balans kolorów, brud, kształty geometryczne, proporcje - praktycznie można walnąć naklejkę "Cyberpunk 2077" i nikt by się nie zorientował, gdyby nie hełm Dredda. Fabularnie to taki akcyjniak z lat 80-90, tylko że zamiast humoru mamy typowe nadęcie i ultrapowagę, które zainfekowały kino
@Goryptic: nocna wizualizacja miasta idealnie oddaje klimat blade runnera. Ale dzień, zwłaszcza w dzielnicach przemysłowych to dla mnie 1:1 kopia klimatu i architektury filmu - co uważam za świetny pomysł, bo w sumie to wolę Night City za dnia - ta brudna industrialn-brutalistyczna wersja miasta do mnie bardziej przemawia niz nocna - kiczowata i pelna blichtru.
CBSe Frutos Del Bosque (owoce leśne) - duże rozczarowanie. Buchnęło zapachem z opakowania jak tylko otworzyłem, ale na tym koniec. Woni jagodami, ale w smaku praktycznie zero. Przy pierwszym parzeniu smakowało niemal jak czysta yerba CBSe (dość gorzka, mało kwaśna), nawet jeśli były jakieś ślady owoców, to ich nie wyczułem. Przy dalszych zalaniach też nie. Smutek. Już w Energia Guarana bardziej czuję owoce. #yerbamate
Taragui Maracuya - no nie żartowali, srogi towar. Jak tylko zalałem wodą od razu rozniósł się zapach owocu, aż mną trząchnęło, a nos miałem z pół metra od kubka. Smak naturalny, pasujący do yerby, nie ma nawet śladu po tym typowym, chemicznie skoncentrowanym smaku "owocowej herbatki". Ja nawet nie wiem jak smakuje marakuja, ale czuję wyraźnie jakiś owoc, cytrus, lekko gorzki, taki trochę grejpfrut, trochę pomarańcz, niezbyt kwaśny. Sam w sobie smak
@Goryptic: Cbse guarana to była moja pierwsza yerba to jakoś mnie nie pobudzała. Piłem już "mocniejsze" pokroju pajarito czy kurupi. Ostatnio sobie zrobiłem bo resztki chcę dopić i właśnie te cbse kopnęło. Kurcze nie mam pojęcia czemu ale dziwnie trochę xD
Mirki, wypadłem trochę z obiegu. Z 10 lat temu interesowałem się pisarstwem, ale życie zweryfikowało, bla bla i tak dalej. Jak teraz wygląda rynek fantastyki w Polsce? "Za moich czasów" królowała Fabryka Słów, ISA, duże nazwiska i importy lądowały w Prószyński i S-ka, Zysk i S-ka i chyba też w Znaku, z nazwisk Pilipiuk, Grzędowicz, Dukaj, Twardoch, Szostak, był miesięcznik Nowa Fantastyka (który chyba padł?) i strona, na której ludzie wrzucali opowiadania.
Doszedłem do wniosku, że zasada niezalewania yerby wrzątkiem jest w naszym klimacie bez sensu. Zalewam ze 4-5 razy dziennie i między zalaniami mija tyle czasu, że yerba i naczynie są już zimne. Jak używam wody nawet 80 stopni, to woda po zalaniu jest ledwo ciepła. Te 70-80 stopni może i ma sens w krainie słońca i wilgotnych upałów (i przy pierwszym zalaniu), ale raczej nie u nas. #yerbamate
Komentarz usunięty przez moderatora