Pojechałam w góry robić foty psu, ale 90% fot to porażka, ze względu na miny psa... Nic, tylko powiesić, zero współpracy dzisiaj. Dlatego na pierwszy ogień poszła fota paskuda. Brakuje mi zdjęć aut w portfolio, a mogą mi się za jakiś czas przydać do potencjalnej współpracy.
Odtworzyłem w 3D słynne zdjęcie Religi po udanej operacji przeszczepu serca. Wszystko wykonane metodą camera mapingu z masą zabawy w Photoshopie przy wyodrębnianiu osobnych warstw. Wiem, telepie się jakby był na speedzie ( ͡°ʖ̯͡°) myślałem że będzie to subtelniejsze, ale dopiero to odkryłem po renderze, którego nie chciało mi się powtarzać, bo mam komputer z gówna i słomy. Ale mimo wszystko mam nadzieję, że się spodoba!
Zaczęłam niedawno prowadzić coś w rodzaju bloga o edycji zdjęć i psiej fotografii. Zainteresowanych zapraszam po najnowszy tutorial (w jęz. angielskim) stronie www.saranowakphotography
@starsi_panowie: Właśnie nie mam pojęcia :P Wyszukuje sobie grupy z FB dla psiarzy, żeby tam kontakty nałapać, ale korona sporo utrudnia, bo wiele eventów zostało odwołanych itd.
Jelenia Góra nocą i wał fenowy przechodzący nad Karkonoszami Komentarz autora: Pytacie, więc dodam - to jest jedno zdjęcie. Takie ujęcie da się wyłuskać na jakiś czas przed wschodem słońca, gdy pierwszy brzask jutrzenki można już wyciągnąć długim naświetlaniem (w tym przypadku 30 sekund). Gdy na niebie zaczyna nieśmiało świtać, Kotlina pogrążona jest jeszcze we śnie, a nocny mrok rozświetlają światła miasta. Na dokładkę natura dorzuciła od siebie mgły i wał
@FilodendronMonster: no nie dziwota, skoro całe miasto zburzyli Niemcy i trzeba było wszystko od zera stawiać. Straciliśmy miasto zwane dawniej Paryżem Północy, w relacjach ówczesnych określane jako wielokrotnie ładniejsze od Pragi.
@Czaczkes: @kurlapejter: @Rzeszowiak2: kurczę, pamietam te 20 lat temu, jak się leciało po lekcjach na skoki, byle zdążyć na kwalifikacje czy chociaż początek 1. serii... Miałam 16 lat i zakochałam się w tym sporcie, do dziś pamietam Harrachov 2001 i mamuta, Willingen i pamiętny nokaut 151.5 m, Lahti i walkę ze Schmittem o tytuły, chyba nigdy później nie przeżyłam czegoś takiego. A to wszystko dzięki skromnemu,
"Wielka" koniunkcja Jowisza i Saturna, najbliższa od prawie 400 lat, czyli zwieńczenie mojego grudniowego wypadu astrofotograficznego na La Palmę. Udało się dopiąć organizację na ostatni guzik - sprawdził się transport, pogoda, warunki, sprzęt. Nie bez znaczenia była także życzliwość ludzi z Nordic Optical Telescope na szczycie wyspy, którzy pozwolili rozgościć się nam, bądź co bądź grupie amatorów, na terenie obserwatorium przez całą noc. Efektem jest zdjęcie, o którym dumnie mogę stwierdzić, że
@Armo11: Zdjęć z wyprawy przywiozłem jakieś 650 giga, zajmie mi trochę czasu ogarnięcie tego wszystkiego ( ͡~ ͜ʖ͡°) Na szybko mogę pokazać pojedynczą klatkę z szerokokątnego timelapsa robionego w noc koniunkcji - tutaj planety są tak blisko siebie, że zlewają się w jeden punkt:
@ChochlikLucek: tylko że w większości to nie jest dym i to nie są kominy. To chłodnie kominowe, które zasadniczo emitują właśnie mgłę (skroploną parę wodną) ( ͡°͜ʖ͡°)
#estetyczneobrazki #fotografia #natura #azylboners #smiesznypiesek
źródło: comment_1645602026OPpFAl2CnNZ8f9uvRj5wRw.jpg
Pobierz