@Varin gratulację kolego! Nic tak nie cieszy jak wejście "na swoje" własne 4 ściany. Mi się japa cieszy już od 7 lat gdy sam byłem w tym punkcie życia co jesteś i ty . Najlepsze to że płacisz co miesiąc jak wcześniej z tym że główna część kwoty czynszu wpada sobie do twojej własnej skarbonki i spłaca dom ( plus 7.5% w skali roku rośnie) także lepsze
Problem z domem jest taki, że nie zabierzesz go sobie do grobu. Ja gówniaków nie planuję, więc szkoda by mi było oddać państwu.
@b_oski: obojetnie co sie stanie z domem po smierci, to zawsze lepiej placic mniej miesiecznie za zycie w duzym domu, niz placic wiecej za mieszkanie u kogos obcego.
Planowanie na pracbazowy christmas lunch w dzisiejszych czasach to jest jakiś dramat. Rozesłałem na polecenie szefowej kolegom menu 45 minut temu i już mam 15 pytań w stylu: - czy tarta z łososia może być bez łososia bo jestem weganką (mimo że jest wegańska wersja startera, zapiekanka z tofu) - czy ciasto na tartę jest z mąką bo jestem gluten free (znowu, weź sobie tofu, na pewno jest bez glutenu, bez mięsa, i
Za granicą Ponad 6 lat doświadczenia w zawodzie w kraju anglojęzycznym, certyfikaty zawodowe, angielski płynny jak miód, zarobki powyżej medialnej krajowej które sami oferowali i nawet się nie pytali ile bym chciał, przy zmianie firmy od razu na rekrutacji informują że top 1 kandydat ze względu na w/w fakty, a doświadczenie w największych firmach branżowych w UK.
Meanwhile in Polska Firma odrzuciła aplikację bo 5k brutto to za dużo dla nich, mają studentkę która będą
@Grzegorz_Floryda1 jak czytam te opowieści o £300 na jedzenie albo że nigdy nie potrzebowałeś samochodu w UK, to mam wrażenie, że chyba mieszkasz w innym kraju xD
W odpowiedzi na pierwszą kwestię, to osobiście nigdy na to nie narzekałem. Sam przechodziłem trudy życia, samotnie i bez pomocy, w obcym kraju. Znalazłem rozwiązania które pozwoliły mi wyjść z dołka.
Co do drugiego, nie uważam żeby w tamtym czasie klepanie mnie po pleckach miało cokolwiek rozwiązać, to gwóźdź do trumny, kolejna cegielka do problemu.
Trzecie, nikt się nie zesrał tylko zostały wyrażone zdania, a to akurat spoko.
I cyk. 9 lat w #uk minęło jak jeden dzień. Przyjechałem na #doktorat, który pisałem 4 lata. Od 5 lat pracuję w przemyśle. Powoli myślimy z żoną o powrocie do PL, choć wiemy, że takiego komfortu finansowego raczej tam nie znajdziemy. Zobaczymy co się z tych pomysłów wykluje. #emigracja
Myślę, z naszymi kwalifikacjami lepsze życie będzie w PL. We dwójkę myślę byśmy te minimum 20-25k netto PLN ogarnęli. Poza tym, kredytu na dom już nie będziemy potrzebować, kupimy za gotówkę.
@motoinzyniere: Moja znajoma (z wykopu z resztą) też skończyła doktorat w UK no i w polsce zarabia niewiele ponad minimalną ( ͡°ʖ̯͡°)
Proces kupna domu tu to jakieś nieporozumienie. Już jestem w ostatnim stadium, czekamy na daty exchange i completion ale od 3 tygodni wszystki siedzi "u prawnika". Cały proces zaczął się w Maju więc już 4 miechy trwa, bo jeżeli sprzedający nam dom też kupuje od kogoś dom, i ten od kogo on kupuje, też kupuje itp - to tworzy się "łańcuch" i KAŻDY w tym łańcuchu musi się dogadać ze wszystkimi innymy
Dzisiaj oficjalnie spłaciłem ostatnią ratę kredytu hipotecznego.
Po 6 latach i 9 miesiącach mogę powiedzieć: mój dom jest naprawdę mój.
To nie przyszło łatwo. Przez te lata:
źródło: temp_file6806119477987986565
Pobierz