Plan na dziś był prosty: mam 4 godziny luzu przed pracą, idealnie na okno pogodowe przed następnymi deszczowymi dniami a więc szybka trasa na WTR, później trochę szutrów i na koniec poprawienie kilku segmentów.
Zjarało mi ręce i nogi jakbym w drogopolu pracował (✌ ゚ ∀ ゚)☞
Nie mogę się doczekać kiedy znów kupię szosę. Gravel i szosa to będzie idealne połączenie,











Dziś gravelowo z żoną. Byłem jej motywacją ponieważ miała za cel zrobić najdłuższą trasę jaką do tej pory przejechała na rowerze no i się udało :) wcześniej było to skromne 55km a dziś wykręciła 84. Jestem z niej bardzo dumny.
Jeździ nie za wiele, ale ma chrapkę na o wiele więcej jednak troszkę się boi odcinków po drogach i nie ma jeszcze tak gruboskórnego tyłka
źródło: comment_1655050352WjTTBF7cFQPVMCZ6TeI3eo.jpg
Pobierz