Pamiętam, że w okresie studniówkowym w akcie odwagi, pod wpływem zachęt rodziny, zapytałem się jednej dziewczyny, czy nie chciałaby ze mną na nią pójść. Odmówiła, powiedziała, że na nią nie idzie. Potem się dowiedziałem, że jednak była na studniówce. Była sama, wolała iść bez partnera niż ze mną xD. Po tej sytuacji już dałem sobie spokój ze wszelkimi próbami szukania partnerki w czymkolwiek, bo to nie ma sensu. Takie rzeczy strasznie potrafią

Kamenes





























