Raz w tygodniu zmiana ciuchów i wyrzucanie śmieci,alko jakoś od 15ej,gdy mopsiary już nie chodzą.
I nie miałyby podstaw do składania takiego wniosku. Chyba nawet jakby siedział pijany,ale na czysto,to też nic im do tego.
A tak to już chuu,po imprezie. Nikt już go nie wydostanie stamtąd.
Mieszkanie,to pewnie lada chwila na jakieś licytacji komorniczej wyląduje,a kasa pójdzie na dpsy.
Albo wujek przytuli




















Chodzi mi o konkretne słowa premiera albo jakikolwiek realny dokument/argument, który to uzasadniał „na gorąco”. Czy to była kwestia jakichś konkretnych przepisów, które nas blokowały, czy po prostu decyzja polityczna? Ktoś ma pod ręką jakieś źródła albo pamięta, jak to wtedy tłumaczyli?
#
źródło: z20593890AMP,Wrak-prezydenckiego-tupolewa-w-Smolensku--11-kwiet
Pobierz