Stoję w kolejce, przede mną jakaś para, przed nimi jakaś laska, wcześniej wężyk starych bab. Laska się obraca i zauważa ją ta z pary. I się zaczyna.
- Ewa!? - Klaudia?! O jaaa, Zajebiście się tak spotkać. W mięsnym, hihihi - Zajebiście! Dawno się nie widziałyśmy. Kiedy ostatnio? U Marcina na melanżu? Naprawdę zajebiście hihihi. - U Maćka i Magdy się widziałyśmy chyba
@Xarazix: Może odniesienia do pop-kultury są na czasie, trochę wyszukanych bluzgów, ale tak to mocno o niczym. Za 5 lat nie będzie już taki śmieszny, a tacy Watchmeni dalej są dobrym, solidnym filmem.
Deadpool - marne samodzielne filmidło z humorem rodem z gimbazy. Nic nie wnosi do świata Marvela, nie rokuje na sequel - taki tam fan-service.
Czołem Mirasy, właśnie przypomniała mi się pewna historia z sylwestra któregoś roku i stwierdziłam, że się z wami nią podzielę. Było już grubo po północy więc nowy rok przywitany. Osiedlowe Seby konkurują kto więcej wypije, jakiś Mati rozbawia towarzystwo, Karyny tańczą. Generalnie wszyscy w świetnych nastrojach i nagle wśród bawiącego tłumu dostrzegam kolegę, który siedzi sam wpatrzony w kominek, rwie gazetę na strzępy i wrzuca je do środka energicznymi ruchami jakby chciał w jakiś
- Ewa!?
- Klaudia?! O jaaa, Zajebiście się tak spotkać. W mięsnym, hihihi
- Zajebiście! Dawno się nie widziałyśmy. Kiedy ostatnio? U Marcina na melanżu? Naprawdę zajebiście hihihi.
- U Maćka i Magdy się widziałyśmy chyba