Jest i pierwszy foliarz który wyłączył TV, a włączył myślenie ( ͡°͜ʖ͡°)
Teraz niedość, że fale elektromagnetyczne nie dają spać biednym szurom to jeszcze konserwanty w szynce wydają się być misternym planem depopulacji ludzkości i przejęciem kontroli nad światem.
Dyskutowanie z tobą i ludźmi twojego pokroju nie ma zbytnio sensu - nie różnisz się niczym od wyznawcy płaskiej ziemi, a kto wie, może nawet i w te rewelacje wierzysz, ale postaram się jak najłagodniej xd
@CreaOnion: A skąd był wysoki kurs na Chelsea jak grała rewanż z Legią po wygranej 3:0? Generalnie jak ktoś wygra dużą różnicą to zaczyna se odpuszczać, więc nawet jakby zagrali pierwszym składem to i tak podświadomość by im nie pozwoliła grać na 100% i ryzykować kontuzji, tylko byłoby asekuranctwo i może 1:0.
Ciekawe czasy idą, jakich jeszcze w XXI wieku nie zaznaliśmy. Polskie kluby punktują jak nakręcone, już jest to upragnione top 15, ale wiele wskazuje na to że to jeszcze nie koniec. Możliwe, że żarciki pokroju "hehe oglądasz Ekstraklasę, nie szkoda ci czasu" odejdą do lamusa, bo po prostu nie będzie już się czego wstydzić, skoro większość Europy ogląda plecy naszej ligi. #mecz
Przecież się oni dalej kopią po czołach w tej śmiesznej lidze. Wprowadzenie pucharu biedronki pod nazwą "Liga Konferencji" to nawet nie jest ukłon w stronę lig jak nasza, tylko wręcz klękniecie do berła.
Wcześniej żeby jakiś polski zespół zagrał na jesieni to miał na drodze między innymi Brugge, Sevillę, CSKA Moskwa i awans był traktowany jako swego rodzaju święto lasu, a jak Legia I Wisła weszły w jednym sezonie
Z punktu widzenia polskiej ligi oczywiście, że nie. Jednak wtedy dojście do europejskich pucharów coś oznaczało, wtedy to był wyznacznik jakości, bo trzeba bylo przejść drużyny lepsze. Dzisiaj mistrz polski wystarczy, że się nie zbłaźni w drugiej rundzie LM i już ma puchary. Czy to dobrze dla polskiej piłki? Tak, ale wyciąganie wniosków, że nagle ekstraklasa rozwinęła się jakoś niesamowicie i
Z tego co widzę to nam byłoby bardziej na rękę, by wszystkie nasze kluby pospadały do ligi konferencji i farmili te punkty na ogórkach w LK i tak byśmy się doczłapali po kilku takich sezonach na 10 miejsce i mielibyśmy ligę mistrzów automatycznie nie bojac się jakichś ogórów w eliminacjach XD
@CreaOnion: Zgadza się, to najlepsza sytuacja, ale nie ma co liczyć, że chciwe Janusze z Poznania przepuszczą okazje by zarobić tu i teraz kilka milionów.
Ciekawi mnie, jaki proces myślowy zachodził u kodoklepaczy, którzy wpuszczali na stołki miernoty bez studiów technicznych w 2018r. Jak można być takim downem, żeby do branży nawpuszczać planktonu po bootcampach, że teraz w 2025r. absolwenci najlepszych wydziałów informatycznych nie mogą znaleźć pracy, bo stołek jest obsadzony przez absolwenta europeistyki, który wszedł do
No widzisz kolego, mi wystarczyło pół roku studiów, by załapać jak bardzo bezsensowny jest to pomysł.
Rzuciłem papierami, bootcamp 3 miesięczny, potem 3 miesiące nauki samodzielne i pierwsza praca i od tak już od 7 lat leci - przyjemna, dobrze płatną pracę zdalna, gdzie jeżdżę sobie po świecie programując i mam projekty w CV, że nie martwię się o nową pracę w przyszłości.
Jeszcze nie potrafie spać inaczej niż na brzuchu, więc ryzyko, że sobie coś przekręcę w trakcie jest znacznie większe. Najbardziej się obawiam, że teraz źle stanę czy coś i cała operacja pójdzie w p---u, bo chodzę jak ostatnia łachudra
Okazało się, że mnie strollowali w szpitalu - lekarz mi zaraz po operacji tłumaczył, że łąkotka nie była (wbrew temu co lekarz przy MRI ustalili, a potem pielegniarki w szpitalu) jakoś strasznie uszkodzona,
A łąkotkę miałaś szytą? Jak dawno miałaś zabieg? Bo ja na początku też miałem hardcore, ale dosyć szybko puściło i od fazy dreptania przeszedłem do fazy pokracznego chodu.
Życzę zdrówka i mam nadzieję, że też szybko staniesz na nogi
Polski gen aktywowany - widać podobieństwa między laskami, a facecikami:
1) Wszystkie akcje biorą się z przypadku albo jednego podania na dobieg - zero składnych akcji 2) Gdy już jest sytuacja 1 na 1 to zawsze broni bramkarz, słupek czy potykają się o własne nogi.
Oglądam bo kibicuję sercem, liczę że wygrają. I tag #mecz głównie służy tutaj za heheszki z meczów, ale widać w przypadku kobiecego futbolu nie można, bo jest się mizoginistą XD
Tak wyglądają mecze koszykówki? Że siedzą przy kompie i oglądają, a jak się znudzi to chwilę porzucają? xd