@Gluptaki: No cóż. Po wojnie w Polsce faktycznie istniały obozy, w których więziono Niemców, Ukraińców, volksdetschów itd. Faktycznie zmuszano tam ludzi do pracy, a racje były niewystaraczające. Śmiertelność w tych obozach była spora - głównie na skutek epidemii różnych chorób np. obóz Zgoda, gdzie komendantem był Salomon Morel oskarżany o zbrodnie przeciwko ludzkości (zmarł w 2007 r. w Tel Awiwie nigdy nie osądzony za zarzucane czyny).
@Gluptaki: Niektórzy jak ktoś ich poniża, pomiata nimi, dyskryminuje ich i okrada po prostu zginają kark, inni uciekają, a inni stają się bestiami. Nie zamierzam wypominać jakiemuś narodowi przez dekady czy setki lat tego, że jakaś niewielka część ich przodków miał dość poniżania i wyzysku w konsekwencji czego dopuścili się strasznego czynu. Zabawne jest w tym naszym narodzie to, że brak jest jakiejkolwiek refleksji nad tym dlaczego jakaś grupa ludzi
@lycaon_pictus: Szkoda, że Krzyżacy (Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie) w średniowieczu nie wiedzieli o tym, że naród niemiecki powstanie dopiero w XIX w. i bratem w zakonie mógł zostać tylko rycerz narodowości niemieckiej, a Polak mógł zostać co najwyżej półbratem.
Szkoda też, że polscy rycerze Władysława Łokietka nie wiedzieli o tym, ze naród polski powstanie dopiero 500 lat później masakrując niemieckich mieszczan w Krakowie po buncie wójta
@Gluptaki: Niemcy sami z siebie nie wyciągnęliby żadnych wniosków z nazizmu. To Amerykanie zmusili Niemców do wyciągnięcia wniosków z nazizmu poprzez zorganizowanie procesów Norymberskich i denazyfikację, która nawiasem mówiąc była tak powierzchowna, ze większość zbrodniarzy uniknęła sprawiedliwości. A dlaczego? Bo zawracanie głowy zbrodniarzom to nie było coś co niemiecka opinia publiczna popierała. Te wnioski, które rzekomo wyciągnęli, wyciągnęli tylko dlatego, że nie mieli lepszego wyjścia. Po ogromnych zbrodniach jakie popełnili,
@lycaon_pictus: Uff. Cieszę się, ze nie muszę prowadzić jakieś pseudodyskusji z kimś tak męczącym, bo niewiedzę i ignorancję można jeszcze wybaczyć.
Zakończę cytatem Wincentego Kadłubka (1150-1223) z Kroniki Polski, w której mozemy przeczytac „Komuż nie znana jest pycha, wyniosłość i szał wojenny Niemców” oraz cytatem innego kronikarza, tym razem z połowy XVII wieku: "„Z dawna naród ruski zawziął śmiertelną nienawiść przeciwko Lachom albo Polakom".
@Gluptaki: Chodzi o skale presji. W przypadku Niemców presja polegała przede wszystkim na tym, ze stały u nich sowieckie i alianckie czołgi, a ich armia przestała istnieć. Zwycięzcy mieli realny wpływ na tresc programów nauczania czy zawartość prasy. Zresztą alianckie czolgi stoją do dziś. Poza tym nienawiść świata wobec nich nie miała precedensu z uwagi na skale ich zbrodni i po prostu nie mieli wyjścia jeśli chcieli nawiązywać z krajami
@Gluptaki: Musisz zrozumieć, że to nie Zachód wykonuje przysługę Ukrainie, tylko Ukraina Zachodowi.
Zachód wspiera Ukrainę minimalnym kosztem, bo wysyła głównie uzbrojenie, które i tak wkrótce poszłoby do rezerw albo utylizacji np. BWP Bradley będą w najbliższym czasie zastępowane nowym BWPem. Podobnie jak T-72 czy Twarde były u nas już w schyłkowym okresie służby.
@wjtk123: pancerz to przeżytek. Przecież solidne opancerzenie czołgu od góry sprawi, ze będzie ważył ze 100 ton. Przyszłością są systemy obrony aktywnej, które same automatycznie zneutralizują zagrożenie w postaci ppk czy rakiet.
@wjtk123: No tak, ale zobacz jaka powierzchnie ma przedni pancerz czołgu, a jaka powierzchnie ma góra czolgu nie mówiąc już łącznie o powierzchni gornego i tylnego pancerza. Nie uzyskasz tu różnicy, która dawałaby jakies wymierne korzyści, no chyba ze masa czolgu wzrośnie do 100 ton. Nie da się zresztą opancerzyc czolgu tak, aby wytrzymał bezpośrednie uderzenie pocisku 155 mm. Przyszłością są system obrony aktywnej. Tak - nie będzie dawało to
@materazzi: Być może ludzie maja bezpiecznik genetyczny tj. Być moze ona podświadomie wie, ze jeśli zwiazalaby się z kimś wyzszym to istnialaby duża szansa skazania swoich dzieci na kalectwo związane z nadmiernym wzrostem (gigantyzmem).
@black_coffe: Mężczyźni wysocy zarabiają więcej niż mężczyźni niscy. Czy skoro między wzrostakami, a manletami istnieje paygap tzn. ze wzrostaki wyzyskują manletów na X miliardów? Azjaci zarabiają w USA więcej niż biali. Czy Azjaci wyzyskują białych, a biali czarnych? Przecież to są jakieś absurdy. Mężczyźni zarabiają więcej niż kobiety i jest to naturalne z wielu powodów - choćby i tego, ze facetom bardziej zależy, bo kobiety mocno patrzą na status i
Gdybyście w czerwcu 39 czytali prasę ONR, to dowiedzielibyście się, że upadek Hitlera nie leży w interesie Polski. Bo jak nie będzie Hitlera, to będą Żydzi i socjalizm, a to o wiele większe zagrożenie dla Polski! Autor tej błyskotliwej analizy 2 lata później zginął w Auschwitz.
W ówczesnych realiach nie było to kompletnie głupie rozumowanie. Wbrew pozorom było całkiem rozsądne.
Logiczny obserwator powinien zakładać, że nazistowskie Niemcy wojny nie wywołają, bo nie mają szans na zwycięstwo. Było to oczywiste dla każdego kto miał jakiekolwiek pojęcie o potencjale gospodarek poszczególnych państw Europy i Świata. Niemcy były po prostu zbyt słabe, a przede wszystkim miały za mało surowców. To, że udało im się osiągnąć to co osiągnęli (zająć tak szybko
@SuperDuperHornet: Hiszpania się nie liczyła ani gospodarczo, ani militarnie - zwłaszcza po wojnie domowej, która ją zdewastowała. Hitler miał szczęście, że Franco się nie przyłączył do wojny, bo Aliantom byłoby łatwiej pokonać Niemców - linia brzegowa, której musieliby bronić Niemcy byłaby znacznie dłuższa. W ogóle paradoksalnie udział nawet znacznie silniejszych Włoch w wojnie był dla Niemców czymś szkodliwym. Korzystniejszą sytuacją byłyby neutralne Włochy przyjazne Niemcom.
@SuperDuperHornet: To tylko gdybologia, ale nie sądzę. Trzeba zacząć od tego, że gdyby wojna domowa nie wybuchła, to istnieje nikła szansa na to, ze Hiszpania stałaby się państwem komunistycznym. Nic na to nie wskazywało. Stałaby się po prostu krajem demokratycznym nastawionym na wprowadzenie wielu postępowych reform, których kierunek był zasadniczo słuszny, ale niestety sprzeczny z interesem kilku grup społecznych, przede wszystkim obszarników i kościoła (największego obszarnika).
@sqlserver: Nie tylko Francuzi, ale także inne narody zachodnioeuropejskie. Po prostu zmiany obyczajowe zaczęły się tam co najmniej pokolenie wcześniej niż u nas. Co najmniej, bo we Francji, gdzie idee socjalistyczne i liberalne są popularne od bardzo dawna, problem z niska dzietnością ma dłuższą historię niż w innych krajach. PRL choć deklaratywnie postępowy odizolował nas w dużej mierze od zmian zachodzących na zachód od Odry. My kroczymy ta sama ścieżka
@sqlserver: Właśnie napisałem, że oni mieli problem z przyrostem naturalnym dłużej niż w innych krajach.
To był skrót myślowy, ale według mnie uzasadniony. Zwłaszcza, że różnice między Wschodem, a Zachodem nie sprowadzają się tylko do tego, że przez istnienie żelaznej kurtyny, pewne zmiany o charakterze obyczajowym, zostały zainicjowane tam wcześniej. Na Zachodzie wcześniej zaczęła funkcjonować gospodarka kapitalistyczna, a obszar ten był w XIX wieku i w pierwszej połowie XX wieku
Ukraina dogoniła Rosję pod względem liczby czołgów - pisze Bloomberg, powołując się na dane Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii i bloga Oryx. Obie strony konfliktu mają mieć do dyspozycji ok. 1,5 tys. maszyn.
@producentsedesow: W okresie powojennym (nie dotyczy to wojen kolonialnych, tylko wojen o przetrwanie albo status państwa) weterani cieszą się formalnymi i przede wszystkim nieformalnymi przywilejami np. W USA po dws będąc weteranem, zwłaszcza jednostek liniowych, miałeś po prostu szacunek, zwłaszcza innych weteranów. Weteranowi łatwiej było o dobra prace - zwłaszcza odznaczonemu oficerowi. Wojenny epizod ogromnie ułatwiał tez polityczna karierę. Weteran (oczywiście zdrowy) cieszyl się także większym powodzeniem kobiet (bo miał
@marcinpodlas8: tak. Wielu założy zorganizowane grupy przestępcze, cześć pojedzie szukać szczęścia do Meksyku gdzie w karetelach zarobią kosmiczne pieniądze, cześć zatrudni się w jakichś firmach najemniczych w rodzaju dawnego Blackwater. A większość skończy na europejskich budowach albo w nałogach.
@alfaiomega1: Watnicy nie szturmowali w pierwszych dniach wojny. Jakby szturmowali to byłoby prawdopodobnie po Ukrainie. Oni zrobili sobie rajd po Ukrainie. Po prostu sobie wjechali (jak to ująłeś - na palę), bo nie spodziewali się dużego oporu. Myśleli, ze zajmą Kijów i Charków w marszu. To jest ogólnie różnica czy atakujesz czy robisz rajd. Rajd jest szybki, ale kończy się dużymi stratami w razie większego oporu. Atak jest wolniejszy, bo
@alfaiomega1: wątpię w aż takie proporcje, ale są one możliwe Zastanów się kogo Rosjanie wysyłają na front - czesto słabo przeszkolonych więźniów albo ludzi w wieku emerytalnym, których sprawność fizyczna jest dyskusyjna. Slużą oni jako mięso armatnie np. do rozpoznania bojem albo jako cel dla artylerii ukraińskiej - i to może generować ogromne straty. Lepsze oddziały Rosjanie zapewne oszczędzają. Jeden wziety do niewoli 62-latek powiedział ostatnio, ze „zawodowcy uciekają pierwsi”
Rozlokowanie dodatkowych sił do ochrony granicy z Białorusią - 500 policjantów i kontrterrorystów odbędzie się w poniedziałek i wtorek - poinformował w wywiadzie dla Polsat News wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży.
@vanillla_guy: Masz racje w rozważaniach na temat narodowości, ale nie rozumiesz jednego. Zamieszki nie wynikają z braku asymilacji, tylko właśnie z asymilacji, a ich przyczyna nie są kwestie kulturowe, etniczne czy rasowe. To po prostu efekt lewicowej polityki, której konsekwencją jest incelizacja coraz większego odsetka młodych mężczyzn. Incelizacja w nieproporcjonalnym stopniu dotyka facetow pochodzenia imigranckiego. Szczegółowo opisałem to w swoim wpisie zamieszczonym w weekend. Oni wychodzą na ulice z powodu
@sqlserver: Bo je usunąłem sam. Testowałem jak to działa. Artykułu dodać nie mogę, bo tekst jest za długi. Jedynie jako link. To ten sam tekst, który już dzisiaj opublikowałem.
@Don_Kichot: Nie da się wyznaczyć takiego progu. Straty ponosi głównie piechota, którą szkoli się względnie krótko. Współcześnie dzięki postępowi medycyny pola walki zabici to 1/3 albo 1/4 całościowych strat, a ci którzy przeżyli w większości są w stanie po zakończeniu procesu leczenia wrócić do walki.
Zakładając, ze średnie straty Ukraińców to 300 ludzi dziennie. Zakładam, że ginie 75, a kolejne 75 to ciężko ranni. Reszta powraca po jakimś czasie do
@RyouNarushima: Jaki poziom natowski? Co ty wygadujesz?
Po pierwsze nie da się wyszkolić żołnierzy na poziomie kraju natowskiego w rodzaju USA, Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii w realiach wojennych. Aby przyzwoicie wyszkolić szeregowego żołnierza piechoty potrzeba przynajmniej to 1 - 1,5 roku, przeszkolenie specjalisty, podoficera piechoty czy żołnierza wojsk pancernych nawet z 2 lata. Wyszkolenie oficera najniższego stopnia to z kolei z 5 lat. W warunkach wojennych wszystkie te terminy
@RyouNarushima: Ogólnie rzecz biorąc do żadnej armii, wyłączając pewien odsetek pasjonatów i ludzi z powołaniem, nie idą geniusze. Problem polega na tym, że ci "niegeniusze" z Niemiec czy USA są i tak o niebo bardziej ogarnięci niż "niegeniusze" z Rosji. Wystarczy sobie pooglądać na google street view jak wygląda rosyjska prowincja tj. obszary poza Moskwą i Petersburgiem, aby mieć obraz ich mieszkańców.
@cebularz_szkorbutnikowy: Nie masz pojęcia o czym piszesz. Nominalna wartość udziałów w spółce nie ma znaczenia. Liczy się wartość rynkowa, która zależy od wartości majątku spółki, jej pozycji na rynku, renomy, generowanych zysków itd.
Np. regułą jest sytuacja, gdy wartość nominalna akcji danej spółki to np. 1 zł, a wartość rynkowa wynosi powiedzmy 100 zł. Podobnie jest w spółkach zoo. Wspólnicy stwierdzają, ze kapitał zakładowy to np. 5000 zł (bo to
@Enviador: uwielbiam logikę normictwa. Gdy jakiś czas temu na tagach politycznych było znalezisko o Ziobrze i jego żonie 1/4 komentarzy to beka z jego wyglądu, postury, twarzy i wzrostu i tezy, ze jest z nim dla kasy. Przy okazji wyśmiewanie karakana. A potem normictwo wchodzi na tag #blackpill i nagle długość nóg i wygląd jest bez znaczenia.
@Enviador: ogólnie takie określenia jak „chad” czy „przegryw” to jest już mainstream, a nie żaden „religijny slang”. Właściwe posługują się nim zwyczajni ludzie komentując na Facebooku czy w realnym życiu. Normictwo to zwrot rzadziej stosowany, ale to akurat jest bardzo dobre określenie opisujące zwyczajnych, przeciętnych, typowych młodych ludzi mieszczących się w jakiejś szeroko pojętej normie tj. niechadów, nieprzegrywów, nie ludzi którzy osiągneli spektakularny sukces, nie ludzi pochodzących z bogatych rodzin,