@kacappylon: bardzo niedorzeczna. A ze ddr pozniej wyglada tak, to przeciez nie twoj problem. Bo ty rowerem nie jezdzisz. Wiec jak jakis rowerzysta sie na tych koleinach wywroci i zginie, to jest to poswiecenie na jakie jestes gotow, zeby zaoszczedzic 5 minut.
@szalony_bombardier: mi wystarcza dane dotyczace tego jaki udzwig ma ddr w Polsce i ile kosztuje jej remont.
Ty za to zaliczasz brainrot moment, gdzie nie widzisz roznicy pomiedzy ulica na ktorej wyrysowany jest pas dla rowerzystow (ktory ma taka sama nosnosc co cala ulica), a ddr tylko dla rowerow ktorej nosnosc jest kilkukrotnie mniejsza (a pewnie i z 10x mniejsza).
Znajdz mi na przyklad statystyke ile dzieci w Polsce znarlo po wlozeniu palcow do kontaktow. A chyba kazfy jako dziecko slyszal zeby nie pchal tam paluchow.
@szalony_bombardier: no ale dalej nie podales danych ile dzieci umiera po wlozeniu palcow do kontaktu.
Po prostu nikt takich statystyk nie zbiera. Tak samo z rowerzystamj. Nie znajdziesz nawet takich wyszczegolniajacych ilosc wypadkow na ddr. Wiec jak szukac czegos bardziej szczegolkwego.
O proszę, są zdjęcia jak Wojtek dzielnie walczy ze złymy blachosmrodziarzami. Tylko uroczo przemilczał temat, że kierujący autami po prostu omijali busa rozkraczonego na środku drogi a on z konfiturą blokowali DDR.
NIE ZESRAJCIE SIĘ Z TEKSTAMI TYPU "BLACHOSMRODZIARZE NIECH STOJĄ DO RANA AŻ ODJEDZIE BUS ( ͡º͜ʖ͡º)
@typ53B: bo tak zapamietalem. W kazdym razie clue tego dlaczego Wojtek zaplacik za te szybe bylo to ze zniszczyl ja juz po tym jak auto go potracilo i bylo w ruchu. I od poczatku byla jedna wersja. A hejterzy zaczeli tworzyc hakies swoje kwazimodo pytania "taaaa, dziwne ze go przewiozl a ten zaplacil. Moze w ogole go nie potracil?? Polaczcie kropki".
@abgaha: czlowieku ale to nie chodzi o zlamanie przepisu, tylko o dewastacje mienia. Jakby tam byla podwojna ciagla ktora musialbys przekroczyc zeby go ominac, to w nosie bym to mial. Rob co chcesz.
Ale nie niszcz publicznej wlasnosci. A wjezdzajac samochodem na ddr czy chodnik dopuszczasz sie niszczenia mienia.
Wystarczy otrabic dostawce, nazwac go paroma cieplymi slowami i za tydzien nikt tam juz w ten sposob dostaw nie bedzie
Jakby mi sie gdzies spieszylo to w zyciu bym w te uliczke nie wjechal (a juz na pewno nie po tym jakby mnie ktos tam raz zablokowal). Jej objazd jest mozliwy z kazdej strony.
Do mnie raczej by tez nikt nie burzyl.
No i mowie z doswiadczenia. Nie raz parkuje ponad 500 m od swojego bloku, bo jak wracam
@abgaha: nie objechalbym. W zyciu mi sie to nie zdarzylo, nawet w "mlodzienczych latach", gdy sam sporo mialem na sumieniu. To dlaczego nagle na "stare lata" gdzie znaczaco zwolnilem i zaczalem skrupulatnie przestrzegac przepisow - mialoby sie to zmienic?
Pewnie zamowilbym lozko, ktore dopiero na mieszkaniu bym zlozyl. W czym problem? Facet by se zaparkowal gdzies gdzie jest miejsce i powoli wozeczkiem by dojechal.
@abgaha: nie spoznilbym sie, bo dobrze planuje. Stad w zyciu mnie takie historie omijaja.
Planowanie tez dotyczy lozka. Przeciez to logiczne ze rzeczywistosc wplywa na plany. Jak mieszkam w mieszkaniu to nie bede planowal ogrodka. To chyba logiczne. Trzeba mierzyc sily na zamiary.
Nie ze ktos sie mnie boi, bo i dlaczego mialby. Ale nie burzylby, przyjamniej sie jeszcze nie zdazylo. Do tej pory sie nie zdazylo, to czego teraz
Tak wyobrazam sobie tych wykopkow ktorych oburza blokowanie samochodow na ddr czy chodniku.
źródło: 1000035372
Pobierzźródło: 1000035268
PobierzTy za to zaliczasz brainrot moment, gdzie nie widzisz roznicy pomiedzy ulica na ktorej wyrysowany jest pas dla rowerzystow (ktory ma taka sama nosnosc co cala ulica), a ddr tylko dla rowerow ktorej nosnosc jest kilkukrotnie mniejsza (a pewnie i z 10x mniejsza).
Znajdz mi na przyklad statystyke ile dzieci w Polsce znarlo po wlozeniu palcow do kontaktow. A chyba kazfy jako dziecko slyszal zeby nie pchal tam paluchow.
Po prostu nikt takich statystyk nie zbiera. Tak samo z rowerzystamj. Nie znajdziesz nawet takich wyszczegolniajacych ilosc wypadkow na ddr. Wiec jak szukac czegos bardziej szczegolkwego.