#anonimowemirkowyznania
Niby człowiek pracuję w tygodniu tylko 40 godzin a i tak całe jego życie kręci się wokół pracy. No bo trzeba wstać o 6 (6:20 jak umyję się dzień wcześniej) żeby dojechać do pracy a potem jeszcze powrót pół godziny. W domu jestem na 15:30, to jest już 9 godzin dziennie pracy. Tą godzina powinna być płatna. Trzeba zrobić jakiś obiad, ogarnąć się i pyk już 17. Coś pouczyć
Niby człowiek pracuję w tygodniu tylko 40 godzin a i tak całe jego życie kręci się wokół pracy. No bo trzeba wstać o 6 (6:20 jak umyję się dzień wcześniej) żeby dojechać do pracy a potem jeszcze powrót pół godziny. W domu jestem na 15:30, to jest już 9 godzin dziennie pracy. Tą godzina powinna być płatna. Trzeba zrobić jakiś obiad, ogarnąć się i pyk już 17. Coś pouczyć







Ale masz rację, nigdy więcej