Słuchajcie, bo jest sprawa do rozwiązania. Dzisiaj sprzątałem łazienkę, i jak zawsze na sam koniec wrzuciłem 20 gr do klozetu na szczęście. Akurat widziała to moja dziewczyna i pyta się co ja o---------m. Mówię, że to chyba oczywiste, że wrzucam pieniążek na szczęście xD Ta zdziwiona co najmniej, jakbym chciał tam karmić łabędzie. Mówię, że w bardzo wielu regionach się wrzuca po sprzątaniu. Na Kaszubach jest to dla Neptuna. Przecież zawsze tak

Aureolus








