@Aureolus: akurat cordyceps brałem w nalewce ( masz w magiczny ogród za 30-40 Ziko) . Oni w ogóle mają masę rzeczy i robią to sami. Ja brałem na swoje problemy zdrowotne ( jako zastępcza terapię do antybiotyków). To co mogę powiedzieć to to że na pewno nie pobudza sztucznie jak ashwaganda na przykład.
Przeprowadzał się ktoś do Szwajcarii? Jak wygląda tam sytuacja z zapotrzebowaniem o pracę? Od jakiegoś czasu myślę o emigracji, na początek myślę o pracowaniu nawet poniżej swoich kwalifikacji, a z czasem, jak nauczę się bardziej języka niemieckiego, to wtedy w swojej branży. Z chęcią poznam Wasze doświadczenie.
@Aureolus: Bardzo mały rynek pracy i duża konkurencja zwłaszcza na najniższych stanowiskach. Wielu ludzi z krajów ościennych (Niemcy, Francja, Włochy) zna już język lokalny i też będzie się starać o stanowisko. Szanse zawsze są, ale rynek się mocno skurczył w ciągu ostatnich 2-3 lat. Nawet specjaliści ze znajomością języka muszą odczekać swoje w poszukiwaniu nowej pracy. Nie chcę jakoś mocno zniechęcać, ale przygotuj się, że to trudny kraj do emigracji.
@Aureolus: Obecnie jest chyba słabiej, kilkukrotnie już próbowałem zmienić pracę i odzew minimalny
bez znajomości języka mija mi tu już 2 rok. Znałem tylko angielski jak dostawałem ofertę pracy aplikując z Polski no ale to duża firma farmaceutyczna, a ja mam doświadczenie w supply chain. Dla samego siebie zacząłem się uczyć niemieckiego aby lepiej się zintegrować, natomiast praktycznie nigdzie nie był mi on potrzebny, nawet w urzędzie w mojej małej
Niech mi ktoś wytłumaczy to zjawisko. Na wstępie , niech każdy w swoim wolnym czasie robi co mu się żywnie podoba, tym bardziej jeżeli chodzi o aktywność sportową. Natomiast niezmiernie mnie ciekawi skąd w ostatnich latach następuje w pewnym wieku u facetów w średnim wieku szał na kolarstwo szosowe? Na swoim FB zaobserwowałem ostatnimi czasy wysyp treści gravelowo kolarskich, a wczoraj w Castoramie alejki dumnie pokonywał 50 letni facet z wielkim brzuchem,
@Aureolus: w domu cię wszyscy w-------ą, w pracy cię wszyscy w-------ą. Nie masz gdzie się odegrać, więc wsiadasz na rower w------ć kierowców na drogach xD
Wraz z partnerką mamy syna, który w listopadzie będzie kończył roczek. Od kilku dni jest awantura, bo powiedziałem, że będziemy na roczek nacinali mu jezusowe piętki. Na początku myślała, że żartuję, ale potem zdjąłem skarpetki i pokazałem jej na moich piętach krzyżyki, które miałem zrobione na swój roczek. To jest stary kaszubski zwyczaj. Chyba w innych częściach polski też się go jeszcze kultywuje? Powiedziała, że jestem nienormalny i nie odzywa się do
źródło: 1000022029
Pobierz@wypok_wypok:
źródło: 1000000117
Pobierz