szczególnie teraz debilizm konfederackich tekstów „to nie nasza wojna” szczególnie mocno wybrzmiewa patrząc na rozpierdziel który się dzieje na blisim wschodzie, wyobraźcie sobie alternatywna rzeczywistość gdzie ukraińcy nie zatrzymują rosyjskiej armii na donbasie, kijów został opanowany po ataku wdw w 2022, a rosyjskie wojska stoją teraz przy polskie granicy z ultimatum do nato, tak że gasniczki i inne przyglupy „to nie nasza wojna”, „stop dozbrajania ukraińy”, „tylko legalne taksówki” ( ͡°

Atryu


















