Wszyscy chcielibyśmy, żeby politycy byli sprawiedliwi, uczciwi i prawdomówni. Ale nie są. I słusznie – przynajmniej według Machiavellego.
W 1498 roku niespełna trzydziestoletni florencki dyplomata i wojskowy Niccolo Machiavelli na własne oczy widział śmierć Hieronima Savonaroli. Ten charyzmatyczny mnich doszedł do olbrzymich wpływów w republikańskiej wówczas Florencji, by następnie zaliczyć błyskawiczny zjazd i skończyć na szubienicy, powieszony przez własnych ziomków. Zarówno wtedy jak i dziś słuszność - lub nie


































źródło: comment_2BybYCZngK5ipLfyg1fd2ba46zWJ5mF7.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora