Mirki i Mirabelki,
Na pewno znacie ten schemat. Na główną wchodzi znalezisko: "Przełom w leczeniu raka, naukowcy z [Uniwersytet X] odkryli nową metodę". Wchodzisz w komentarze, a tam klasyk:
"Taa, znowu wyleczyli raka u myszy, a ludzie dalej umierają.""Słyszę to od 20 lat i nic się nie zmienia."
Rozumiem to zmęczenie, ale prawda jest zupełnie inna. Żyjemy w trakcie największej rewolucji onkologicznej w historii ludzkości, tylko jest ona "cicha", bo nie polega na jednej magicznej tabletce.
Dlaczego macie wrażenie, że nic się nie zmienia, podczas gdy statystyki wystrzeliły w kosmos?
1. Dane nie kłamią – przeżywalność drastycznie wzrosła. Spójrzmy na twarde dane (np. z USA czy UK, bo tam statystyki są prowadzone najdłużej, ale trend jest globalny). Wskaźnik 5-letniego przeżycia dla wszystkich nowotworów łącznie:
- Lata 70-te: ok. 49% szans na przeżycie.
- Obecnie: ok. 68-70% szans na przeżycie (i ciągle rośnie).
W niektórych nowotworach to nie jest postęp, to jest przepaść:
- Białaczka u dzieci: W latach 60. to był wyrok śmierci (przeżywalność ok. 10-20%). Dziś? 90% dzieciaków wraca do zdrowia.
- Rak jąder: Obecnie 95-98% wyleczalności.
- Czerniak: Jeszcze 10 lat temu stadium z przerzutami było wyrokiem. Dzięki immunoterapii (Nagroda Nobla 2018) ludzie żyją latami z chorobą, która kiedyś zabijała w miesiące.
2. Dlaczego wciąż tyle osób umiera?Paradoksalnie – bo żyjemy coraz dłużej. Rak to choroba błędów w DNA, które kumulują się z wiekiem. Kiedyś ludzie umierali na zawały po 50-tce albo na infekcje. Dziś medycyna ratuje serca, więc dożywamy wieku, w którym "psuje" się system kontroli komórek.To, że słyszycie o raku częściej, wynika z tego, że społeczeństwo się starzeje, a diagnostyka jest lepsza – wykrywamy to, co kiedyś zabijało "ze starości" bez diagnozy.
3. Rak to nie jedna choroba. To jest najważniejszy punkt. Nie ma i nigdy nie będzie "jednego leku na raka". Rak płuc to inna choroba niż rak trzustki. Co więcej – rak płuc u Pana Janusza może mieć inną mutację genetyczną niż rak płuc u Pani Grażyny.Dlatego media robią krzywdę, pisząc "LEK NA RAKA". Obecna rewolucja to medycyna personalizowana. Pobiera się wycinek guza, bada jego geny i dobiera leczenie (celowane) pod konkretną mutację. To nie jest science-fiction, to się dzieje w szpitalach (również w Polsce, choć refundacja to temat na osobny wpis).
4. Prawdziwa rewolucja: Immunoterapia i mRNA. To, co dzieje się w ostatnich 5-10 latach, to kosmos.
- Immunoterapia: Odblokowujemy własny układ odpornościowy, żeby sam zjadł nowotwór. Słynny przypadek prezydenta Jimmy'ego Cartera – miał czerniaka z przerzutami do mózgu i wątroby. Dostał leki immunologiczne. Dziś facet ma 99 lat i jest czysty od raka. W latach 90. nie miałby szans.
- Szczepionki mRNA: Technologia, którą znacie z COVID-19, była rozwijana głównie pod raka. Właśnie trwają zaawansowane testy szczepionek na czerniaka i raka trzustki – uczymy organizm rozpoznawać konkretne białka nowotworu pacjenta.
Podsumowując:Nie mamy jednej magicznej pigułki, ale zamieniliśmy wiele nowotworów ze śmiertelnych w przewlekłe (jak cukrzyca). Ludzie z rakiem żyją dziś 5, 10, 15 lat dłużej niż żyliby dwie dekady temu.
Newsy o "myszach" są irytujące, ale to właśnie te małe kroczki składają się na ten wykres, który pnie się w górę. Więc jak następnym razem zobaczycie "przełom", to nie hejtujcie – po prostu pamiętajcie, że to kolejna cegiełka w murze, który budujemy od 50 lat. I idzie nam cholernie dobrze.
Dla niedowiarków w komentarzu wrzucam wykres przeżywalności z podziałem na lata.







Komentarze (85)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Takie myślenie prowadzi
Na bank nie.
Mamy postęp jedynie w przypadku części nowotworów i to również zaburza statystykę bo nowotwór nowotworowi nie równy.
Więc
@haston: Przecież to jest idealny przykład "bingo" xD
* Jeden udokumentowany przypadek, dodatkowo bardzo niejasno opisany (nie wiadomo czy dana osoba nie próbowała innych metod lub zmiany trybu życia w tym czasie - np zrezygnowała z chemioterapii)
* Gościu sam przestrzega przed tym że to jest ciekawostka a
A to, że firmy farmaceutyczne są dofinansowywane przez państwa, oraz to, że ich akcje na giełdach zależą od ich wyników sprzedaży - która jest zależna od działania leków, to już przemilczysz?
Szury to banda hipokrytów, która wybiórczo używa danych do siania fermentu w internecie, ha tfu
W przypadku raka z którym nic się robić nie da nie mam
maly kontrast, gdy:
https://www.poradnikzdrowie.pl/aktualnosci/z-wiekiem-rosnie-ryzyko-nowotworow-ale-po-80-tce-znow-spada-wiadomo-juz-dlaczego-aa-a8Vk-yeth-hyDQ.html
Przede wszystkim fałszywa jest statystyka podana w artykule.
Liczba "wyleczonych" nowotorow rośnie bo wcześniej są usuwane operacyjnie.
Usuwasz gruczoł krokowy i usuwasz nowotwór.
Trudno nazywać ten sposób nowszym sposobem leczenia.
To w szybkości wykrywania nastąpił postęp a nie w leczeniu.