AI zabiera prace aktorom? Agenci realnie zainteresowani współpracą z "modelką"

Jeśli agenci naprawdę zaczynają widzieć w Tilly potencjał, to znaczy, że ktoś chce na niej zarobić. A wtedy deklaracje o nowym narzędziu mogą szybko ustąpić miejsca twardym kontraktom i realnym rolom, które mogliby zagrać prawdziwi aktorzy. Algorytmy staną się tańszą i wygodniejszą alternatywą.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 49
- Odpowiedz





Komentarze (49)
najlepsze
Mam wrażenie, że w sumie już tak robią. W tych topowych niby amerykańskich produkcjach teraz pełno aktorów z jakiś Tajlandii, Indii itd. Nie dość, że taniej to jeszcze łatwiej zagarniać nowe rynki, więcej produkować itd. Zalew szmelcu i to jeszcze bez AI.
Po za tym nikomu nie jest na rękę całkowite wyeliminowanie gwiazd. Trochę by chcieli, ale to byłby strzał w kolano. Taki Brad Pitt nie dostaje tych milionów za samą grę tylko za to, że jego nazwisko umieścisz na plakacie. Do zera ich nie wytniesz.
@bialy100k: Ale jak masz własny, to nie trzeba mu odpalać forsy za grę w filmach i nie są ograniczone godzinami pracy (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
A teraz aktor z Holiłudu jest oglądany, promowany i znany na całym świecie. A sława (+brak oczywistego upośledzenia intelektualnego, do tego może od czasu do czasu mądrze brzmiąca wypowiedź, nawet jeśli jej treść napisał ktoś inny) wystarcza żeby być autorytetem.
@patryk-wuwuw: od aktorów słychać takie zdanie, że granie w teatrze robi się dla pasji i szlifowania umiejętności, a nie dla zarobku, bo na teatrze (ponoć, to nie moje słowa) się bardzo słabo, o ile w ogóle cokolwiek, zarabia.