@CzaryMarek: Partia która wprowadzi kataster w Polsce przegra kolejne wybory. Podobnie było z podwyższeniem wieku emerytalnego. Dlatego w Polsce nigdy go nie wprowadzą
@Neocaridina: ale to nie chodzi aby go wprowadzać dla ludzi którzy posiadają jedno mieszkanie czy dom a takich co mają ich kilka aby dojechać rentierow i pseudo inwestorów w betonowe złoto. Ten podatek ma wymusić nieopłacalność takich interesów aby zwiększyć dostępność dla tych co nie mają żadnego mieszkania. A to że ludzie będą może na swoich ma szansę poprawić upadającą demografię.
Luka mieszkaniowa wyrażona jako liczba, "brakuje 2 milionów" czy iluś tam, nie ważne ilu mieszkań w ogóle nie bardzo ma sens.
Miałoby to sens gdyby mieszkania byly nadawane z przydziału, byłaby jakaś lista obywateli i lista mieszkań i urzędnik by każdemu przypisywał jedno mieszkanie (albo każdej rodzinie, albo według jakiegokolwiek innego klucza), wtedy mógłby stwierdzić że brakuje iluś mieszkań, bo mu zabrakło do przydziału.
No ale tak nie jest, mieszkania są przedmiotem obrotu
@KEjAf: cena jest kształtowana przez popyt i podaż. Wysoka cena kupna/najmu mieszkania oznacza że mieszkań w danym miejscu jest za mało w stosunku do osób które w tym miejscu chcą mieszkać. Problemem Polski jest centralizacja. Ze względów prawnych i infrastrukturalnych firmy i fabryki koncentrują się wokół dużych miast. Np. podatek katastralny dla firm mógłby sprawić, że więcej inwestycji lokowało by się w miastach powiatowych, w tej chwili nie ma znaczenia,
@bags1111: Na pierwszej lekcji mikroekonomii może i tak, ale już na którejś kolejnej omawiane są np. paradoksy Giffena i Veblena, a rzeczywistość jest przecież znacznie bardziej skomplikowana.
W południowej części województwa podlaskiego są wsie, w których 50% domów to pustostany. Niektóre z nich są w takiej cenie, że można je nabyć za gotówkę. W czasach pracy zdalnej być może warto rozważyć kupno mieszkania, co prawda do remontu, z kawałkiem ziemi na urokliwej wsi, niż ładować się w wieloletni kredyt za mieszkanie w dużym mieście.
@Aster1981: Ja zamierzam! :) Nie lubię zgiełku miasta, wolę weekendy spędzać na koszeniu trawy, wyrywaniu chwastów i szybkiej wizycie w sklepie niż spędzać kilka godzin na sam pobyt w galerii.
@glass3: dopóki będą tam strefy ekonomiczne i ułatwione dostawanie pod budowę wielkich fabryk to tak właśnie będzie. Nikt nie będzie budował wielkich fabryk w wyludnionych okolicach, bo ziemia jest tania, skoro nie dostaną pozwolenia na budowę i nie zatrudnią wystarczająco dużo pracowników.
Tylko po co komu puste mieszkanie do kupienia tanio w wyludniającej sie Polsce B? Każdy chce mieć mieszkanie w największych miastach bo tam jest dużo dobrej pracy i wysokie zarobki.
@Dadas77: w sensie bedizesz dojezdzal kilkadziesiat czy kilkaset km do wyludniajacego sie miasta na bilarda? xD Dzieci nigdy tam nie zamieszkaja. Wybiora najwieksze miasta.
@Pawery1 to akurat rzeczywistosc. Oczywiscie uprosci z tym "kazdy" ale wielu, na tyle ze wiecej sie wyprowadza z malych miast niz do nich przeprowadza z duzych.
Oczywiście, że nie brakuje per se w skali całej Polski, już od kilku ładnych lat (2020?). Kiedyś to omawialiśmy, to jest jak z indeksami na studia - jak odpowiednio rozłożyć maturzystów (również po szkołach lansu i gotowania ziemniaków) to każdy indeks znajdzie.
Ewentualnie pozostaje kwestia Krakowa i Warszawy, czy nie brakuje tam kilkuset, a może kilku tysięcy mieszkań. Ale to w zasadzie tyle. De facto co najwyżej utrzymają stan swojej populacji, przy karlejącej prowincji
@od-bana-do-bana: bo jest coraz większa koncentracja ludzi dookoła dużych miast. W mnie w robocie to połowa to z głębszej prowincji. Zbierają kasę na mieszkania.
W najgorszym dla nich przypadku będą próbowali przepchnąć dopłaty do budownictwa społecznego na tu i teraz. Czyli będą dalej betonować miasta za publiczne pieniądze i niszczyć tkankę miejską.
@ukradlem_ksiezyc Betonować miasta to będą deweloperzy. Budownictwo społeczne powstanie co najwyżej na dalekich obrzeżach i w powiatowych, by nie przeszkadzać deweloperom w sprzedawaniu mieszkań z marżą 50%. To budownictwo społeczne będzie tylko po to, by powstrzymać eksodus z miejsc, gdzie 80% ludzi zarabia minimalną + 1000 zł. Nawet jeśli mimo to wyjadą, to do tych mieszkań będą ściągani imigranci do pracy w lokalnych fabrykach smrodu.
Nie wiem skąd w ludziach to "nagłe pragnienie" budowy mieszkań społecznych. To się kupy nie trzyma. Żadnych inwestycji w danym obszarze się nie odpala gdy w tej dziedzinie następuje
Komentarze (188)
najlepsze
Miałoby to sens gdyby mieszkania byly nadawane z przydziału, byłaby jakaś lista obywateli i lista mieszkań i urzędnik by każdemu przypisywał jedno mieszkanie (albo każdej rodzinie, albo według jakiegokolwiek innego klucza), wtedy mógłby stwierdzić że brakuje iluś mieszkań, bo mu zabrakło do przydziału.
No ale tak nie jest, mieszkania są przedmiotem obrotu
@bags1111: Na pierwszej lekcji mikroekonomii może i tak, ale już na którejś kolejnej omawiane są np. paradoksy Giffena i Veblena, a rzeczywistość jest przecież znacznie bardziej skomplikowana.
źródło: DSC_0543_edited~2
Pobierzźródło: 1000012433
PobierzDzieci nigdy tam nie zamieszkaja. Wybiora najwieksze miasta.
@Pawery1 to akurat rzeczywistosc. Oczywiscie uprosci z tym "kazdy" ale wielu, na tyle ze wiecej sie wyprowadza z malych miast niz do nich przeprowadza z duzych.
@Dadas77: Dzieci też tam nie będą chciały mieszkać
Kiedyś to omawialiśmy, to jest jak z indeksami na studia - jak odpowiednio rozłożyć maturzystów (również po szkołach lansu i gotowania ziemniaków) to każdy indeks znajdzie.
Ewentualnie pozostaje kwestia Krakowa i Warszawy, czy nie brakuje tam kilkuset, a może kilku tysięcy mieszkań. Ale to w zasadzie tyle.
De facto co najwyżej utrzymają stan swojej populacji, przy karlejącej prowincji
@Krzewiciel_prawdy: to jak wyjasnisz to ze wszedzie pelno domow budujacych sie tam gdzie wczesniej byl las?
źródło: kredyt-0-procent17244296766719
PobierzAleż ja i tym cały czas wspominam np:
https://wykop.pl/wpis/80059029/wpis
Nie wiem skąd w ludziach to "nagłe pragnienie" budowy mieszkań społecznych. To się kupy nie trzyma. Żadnych inwestycji w danym obszarze się nie odpala gdy w tej dziedzinie następuje
Od tamtego czasu wybudowano pewnie ze 4 mln mieszkań i domów a ludzi w Polsce znacząco ubylo.