Jestem racjonalista i ogolnie w takie rzeczy nie wierze, ale...
Moj ojciec kilkanascie lat temu zachorowal na zapalenie nerwu wzrokowego. Stoponiowo zaczal tracic wzrok, lekarze zaczeli juz mowic ze trzeba sie przygotowac na calkowity zanik.
Wtedy zaczal probowac medycyny niekonwencjonalnej, glownie homeopatii. Po jakims czasie choroba ustala (tzn. zatrzymal sie zanik nerwu ) i od tego czasu problem znikl.
Szczerze mowiac sam nie wiem co o tym myslec... moze zadzialalo jak placebo...
@dzana: Taki urok dowodów anegdotycznych. Ty masz ojca, a ja mam np. Jacqueline Alderslade, która umarła na atak astmy bo przestawiła się z prawdziwych leków na homeopatyczne. Lub Cameron Ayres, który zmarł w wieku 6 miesięcy na chorobę którą bez problemu leczy się tradycyjnie, ale jego rodzice byli zagorzałymi zwolennikami "medycyny alternatywnej" i homeopatii. Doszło do tego że ich homeopata błagał ich żeby poszli do normalnego lekarza.
Najlepiej kupić szczepionek za 10 mln PLN, wmówić ludziom, że jest epidemia, kaczej, kurzej, ptasiej grypy i robić kokosy :) A pionki z wypranymi mózgami będą walić do aptek drzwiami i oknami! Ja już nie chodzę do lekarzy od 7 lat i przestałem paradoksalnie chorować osłabiony cały czas antybiotykami. Czary? Żadne czary, zwykła odporność.
@Farquart: chodzi o to że fabek wymienił dużo poważniejszy problem farmaceutyczny niż jakieś czyjeś narzekania na homeopatię, która oczywiście jest bzdurą i nie ma sie tu z czym spierać
Zawsze mnie zastanawiało jak łatwo, a trochę się już o tym naczytałem i naoglądałem, konserwatywne środowiska kościelne łączą homeopatię z opętaniem przez szatana (rzekomo było sporo takich przypadków - ktoś brał leki homeo. potem go opętało), czyli co... zajadanie się cukierkami też grozi opętaniem?
Kiedyś profesor Gregosiewicz napisał dobre artykuły na ten temat choć trochę niepotrzebnie moim zdaniem łączył wątek samej istoty homeopatii oraz aspekty polityczno-gospodarcze:
Z tego co wiem, to efekt placebo działa dla kogoś, kto jest świadomy, że bierze lek i jest przekonany o jego skuteczności. Natomiast jeśli podaje się lek dziecku, które raczej po prostu bierze lek i wraca do zabawy, to raczej placebo nie występuje. Jak więc uzasadnić skuteczność leków homeopatycznych w takim przypadku (sam podobno byłem leczony tylko wyłącznie homeopatią w dzieciństwie)?
@rees90: "Jak więc uzasadnić skuteczność leków homeopatycznych w takim przypadku"
Ale jaką skuteczność? Czy jakiś lek homeopatyczny przeszedł standardową dla zwykłych leków procedurę potwierdzającą skuteczność? Jakieś badania kończące się winoskiem w stylu "U 68,34% pacjentów odnotowano znaczną poprawę, w porównaniu z 12% w grupie kontrolnej"?
jasne że homeopatia to placebo, ale niestety ktoś Was pajace podpuszcza do jechania po homeopatii, może zamiast tego zajęlibyście się tropieniem szwindli dotyczących szczepionek i innych flagowych produktów przemysłu farmaceutycznego
@tmkwu: Czego nie wie? Tego czy cukier potrafi magicznie wyleczyć każdą możliwą chorobę tylko dlatego, że kiedyś miał styczność z wodą, która kiedyś miała styczność z substancją, która daną chorobę może WYWOŁAĆ?
@tmkwu: Zaj#%isty artykuł. Wynika z niego, że jeśli eksperyment przeprowadzany przez zwolenników homeopatii jest obserwowany przez kogoś z zewnątrz ("promieniująca czymś dziwnym kobieta"), to wynik wychodzi negatywny, zaś jak nikt nie patrzy – voilà!
To, albo specyficzne konfiguracje jąder jedno- i ośmioprotonowych mają boskomagiczne moce. Do wyboru.
Mimo że Perrin urodził się po śmierci pana H., to ten zmienił swoją teorię, bo teorie Perrina były dla niego niewygodne...
Rozcieńczenie 1:10^400? Niemożliwe, bo musielibyśmy mieć ułamki atomów. Proste - skoro na jedną cząsteczkę środka aktywnego przypada 10^400 cząsteczek wody, to nie ma żadnej cząsteczki aktywnej - bo atomów we wszechświecie jest 10^80.
Zakop za informację nieprawdziwą - mimo, że homeopatia to oszustwo, to artykuł jest napisany kiepsko i nienaukowo. Błędnie
@Ginden: bierzesz 1ml etanolu i 9ml wody z otrzymanego roztworu pobierasz 1ml i dodajesz 9ml wody, czynność powtarzasz 400 razy otrzymujesz rozcieńczenie 1: 10^400, zanim skrytykujesz sam się zastanów
@Ginden: Co do rozcieńczenia to kolega poniżej wyjaśnił - wyobraź sobie rozcieńczanie potęgami dwójki - dolewasz połowę wody, odlewasz połowę, dolewasz resztę wody etc.
Co do zarzutu na temat dat: zjawisko limitu rozcieńczeń było znane przed Perrinem, Perrin tylko ustalił liczbę molową. Istnieją zapisy Hahnemanna wskazujące że zdawał sobie sprawę z limitu i dlatego uznał że np. stukanie w dno naczynia "wzmacnia roztwór".
Komentarze (169)
najlepsze
"Czy twój nick na Wykopie to »jestemspecjalistaodwszystkiego«?"
Następne pytanie proszę.
Moj ojciec kilkanascie lat temu zachorowal na zapalenie nerwu wzrokowego. Stoponiowo zaczal tracic wzrok, lekarze zaczeli juz mowic ze trzeba sie przygotowac na calkowity zanik.
Wtedy zaczal probowac medycyny niekonwencjonalnej, glownie homeopatii. Po jakims czasie choroba ustala (tzn. zatrzymal sie zanik nerwu ) i od tego czasu problem znikl.
Szczerze mowiac sam nie wiem co o tym myslec... moze zadzialalo jak placebo...
Wspaniale, łączę się z Tobą w niechęci do nadużywania antybiotyków i gratuluję odporności, ale co to ma do tematu?
Od razu od strony naukowej...
Kiedyś profesor Gregosiewicz napisał dobre artykuły na ten temat choć trochę niepotrzebnie moim zdaniem łączył wątek samej istoty homeopatii oraz aspekty polityczno-gospodarcze:
Ale jaką skuteczność? Czy jakiś lek homeopatyczny przeszedł standardową dla zwykłych leków procedurę potwierdzającą skuteczność? Jakieś badania kończące się winoskiem w stylu "U 68,34% pacjentów odnotowano znaczną poprawę, w porównaniu z 12% w grupie kontrolnej"?
tu jest dokładnie ta sama zasada
1). Zdania zaczynamy wielką literą.
2). Pytania kończymy znakiem zapytania.
3). Nie obrażamy ludzi, którzy myślą inaczej niż my.
A tak po prawdzie...nikt nic do końca nie wie.
Nawet:
dr
To, albo specyficzne konfiguracje jąder jedno- i ośmioprotonowych mają boskomagiczne moce. Do wyboru.
Rozcieńczenie 1:10^400? Niemożliwe, bo musielibyśmy mieć ułamki atomów. Proste - skoro na jedną cząsteczkę środka aktywnego przypada 10^400 cząsteczek wody, to nie ma żadnej cząsteczki aktywnej - bo atomów we wszechświecie jest 10^80.
Zakop za informację nieprawdziwą - mimo, że homeopatia to oszustwo, to artykuł jest napisany kiepsko i nienaukowo. Błędnie
Co do zarzutu na temat dat: zjawisko limitu rozcieńczeń było znane przed Perrinem, Perrin tylko ustalił liczbę molową. Istnieją zapisy Hahnemanna wskazujące że zdawał sobie sprawę z limitu i dlatego uznał że np. stukanie w dno naczynia "wzmacnia roztwór".