Gdyby mi się coś takiego przytrafiło, to prawdopodobnie z rozpaczy j$$nąłbym głową w mur. Chociaż nie - przecież i tak nie dałbym rady przebiec takiego dystansu...
@wilkpiski: facet był najlepiej przygotowany kondycyjnie, najlepiej ułożył strategię, wszystko mu wyszło, ale samochód skręcił w boczną uliczkę co skończyło się zmyłką, czy zasłużył na dopiero 3 miejsce? Nie byłbym pierwszym do wystawienia takiej oceny,
@hansix: Na każdym maratonie, wyścigu kolarskim itp. motocykle (często jest motocykl przewodnik) czy samochody zjeżdżają przed metą. Wydaje mi się, że ta boczna uliczka była po prostu zbyt szeroka. Gdyby to był wąski zjazd wyraźnie odgrodzony problemu by nie było.
@arturh: co do gpsa. Parę ładnych lat temu mój brat bral w udział w jakimś młodzieżowym maratonie po lesie (na 1km). Biegnąc pierwszy nie zauważył, że pilot na rowerze skręcił w prawo. Pobiegł dalej ścieżką prosto, a reszta za nim - z wyjątkiem mega grubasa który był ostatni, ale pilot zdążył tylko go zawołać. W efekcie dzieci przebiegły 3.5km, a grubas wygrał
Komentarze (96)
najlepsze
Prawie na jedno wychodzi - wtedy j##nąłbyś głową w asfalt :)
Może i w Chinach tak jest, tutaj to akurat Japonia i rzeczywiście błąd organizatorów i zamotani zawodnika zrobiło swoje.
Komentarz usunięty przez moderatora
Cool story about bro.