"Dzwon"
Kierowca Toyoty idzie w zaparte i oczekiwał przeprosin. Filmu obejrzeć nie chciał, bo na ekranie telefonu nie widzi. Świateł też chyba nie widział. PD: “żeby było śmiesznie, sprawca się nie przyznawał nawet policjantom, którzy widzieli nagranie”.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 355
- Odpowiedz







Komentarze (355)
najlepsze
No to wypowiadaj się pod filmem gdzie takie coś ma miejsce a nie gdy kierowca z kamerą w 100% poprawnie jedzie.
- Kamera ma większy kąt widzenia niż człowiek. To jest podstawowa różnica między nagraniami, a tym co widział kierowca.
- Jak oglądasz filmik to od razu jesteś skupiony na tym co będzie się działo dookoła, bo w końcu szukasz tej stłuczki czy wypadku. Podczas jazdy samochodem - już nie do końca tak jest i jesteś raczej skupiony na tym co się dzieje przed samochodem aniżeli po bokach.
- Do