Wiersz Szymborskiej „Nienawiść” po obaleniu rządu Olszewskiego „GWyborcza” opublikowała go na jedynce. Jeszcze trzeba wziąć pod uwagę jaką siłę rażenia miała wtedy GW.
Zrobił on na wielu osobach wyjątkowo złe wrażenie. Niemalże, jakby ktoś napluł im w twarz. Po przeczytaniu tego wiersza jeszcze raz. I jeszcze. Można w końcu dojść do wniosku, że to całkiem trafna (auto)charakterystyka tego środowiska.
Herbert ładnie opisał takie rzeczy :^)
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku. Tak smaku.
⬇️
Nienawiść
Wisława Szymborska
Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich jednocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.
Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.
Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą?
Porywa tylko ona, która swoje wie.
Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronnic historii ponumerowała.
Ile dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.
Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piękno.
Wspaniałe są jej łuny ciemną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.
Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.
Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
- ona jedna.


Wiersz należy rozpatrywać w kontekście dawnych wierszy i postępowania Szymborskiej za czasów komuny. Wiersze pochwalne na cześć Stalina Lenina i Partii. Podpisy pod apelem o szybszy wyrok śmierci dla księży oskarżonych o współpracę z obcym wywiadem itd. Potem odwilż, lata 89 i dalej. Próby rozliczania poskomuny.... i wiersz "Nienawiść"...... który de facto odwraca kota ogonem, gubi kontekst ówczesnych wydarzeń, ludzi, którzy chcieli sprawiedliwości społecznej nazywa nienawistnikami. Dlaczego? Ano dla własnej obrony, dla obrony swojego haniebnego postępowania w czasach PRL.......




