Mirabelki i Mireczki, pragnę ostrzec Was przed naciągaczami, których ofiarami mogą stać się Wasi rodzice i dziadkowie, ponieważ to głównie oni korzystają nadal z telefonów stacjonarnych i czasami także książek telefonicznych.
Dzisiaj w ciągu dnia moja mama odebrała telefon. Bardzo uprzejma kobieta poinformowała ją, że wkrótce zmienią się numery do szpitali, przychodni i urzędów, dlatego też oferują sprzedaż katalogów nowych numerów w niezwykle okazyjnej cenie 49,99, ale tylko w pierwszej połowie listopada. Pani była bardzo nachalna i przekonywała moją mamę, że po zmianie numerów będzie jej bardzo trudno uzyskać pomoc, zapisać się do lekarza czy załatwić cokolwiek. Była sympatyczna, przemiła i "zorientowana na cel".
Mama na szczęście nie dała się wkręcić, jednak nie każda starsza osoba jest w tak asertywna - starsze samotne osoby mogę ulec namowom bardzo sympatycznej i zatroskanej ich losem Pani w słuchawce.
Dlatego przekażcie swoim rodzicom i dziadkom wiadomość, że ktoś może do nich zadzwonić i próbować sprzedać im takie coś. Oni widzą świat inaczej niż my i nie idą z duchem czasu.
A. Sprzedawcy katalogu numerów seniorom tak niezbędnych telefonują z zastrzeżonego, więc niestety nie jestem w stanie podać Wam konkretnego numeru, na który trzeba uważać.!
Przekażcie proszę dalej, oby jak najmniej osób dało się naciągnąć.
Pozdrawiam cieplutko
Komentarze (132)
najlepsze
- dzień dobry, telekomunikacja
Teściu myślał ze chodzi o TP. Okazało sie jednak ze ta firma nazywała się "Dzień Dobry Telekomunikacja" (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Oczywiście oszukali i w-----i na minę.
A biełowo miedwiedia chocież ty pakupić?
Potem dodawałem jeszcze że krasny i takie tam, nie znam w sumie rosyjskiego, ale do rozłączania zwykle dochodziło dość szybko. Alternatywnie proponowałem im pół świniaka od wujka Staśka dodając białostocki akcent, w końcu ojciec się zdecydował zmienić numer i
@genesis2303: ale skoro mogą być "garnki w technologii kosmicznej" to jak widać "biały niedźwiedź czerwony" też przechodzi :)
Komentarz usunięty przez moderatora
Próbowali mi namolnie wcisnąć faktury elektroniczne, tylko coś sobie w systemie spierdzielili bo mi takie już przychodziły od dobrego roku.
Pierwsze dwa telefony wyjaśniałem że już mam.
Za trzecim trzymałem panią z dobre pięć minut, a potem powiedziałem że chce papierowe bo ich wymiar faktury idealnie mi pasuje do wykładania kociej kuwety pod żwirek :)
Moja przygoda z naciągaczem:
-dzień dobry, jestem Telemarketerka Kasia. Mamy dla pana coś specjalnego,
-tak?
-wygrał pan/mamy ofertę xyz,
-ok, biorę!
-dobrze, to ja