Kiedyś w lesie wszedłem na "ambonę" gdy byłem już na górze usłyszałem dźwięk dosyć specyficzny, buczało jakbym był przy linii wysokiego napięcia
spojrzałem w róg pod sufit a tam potężny kokon i nie wiem, czy to osy czy szerszenie, nie mam pojęcia, uwierzcie mi, po szczeblach drabiny nie schodziłem
@Szwero: Ja kiedyś srałem w wychodku nad stawem i cały czas było słychać buczenie, ale że zaraz za sraczem jest siatka a za nią jakiś zakład myślałem, że wszystko OK. W pewnym momencie po pewnie 2 minutach spojrzałem do góry a w kącie w tymże sraczu było gniazdo, na którym siedziało na oko kilkadziesiąt szerszeni. Wypadłem stamtąd z gaciami do kolan na oczach kilku dziadków łowiących ryby ale dziękuje opatrzności
@ostatni_i_sprawiedliwy: Po prostu tych w ziemi nie dostrzegasz, bo widoczny jest tylko niewielki otwór. Jak wiesz czego szukać, to nagle zobaczysz ich bardzo wiele i tam w zdecydowanej większości żyją osy pospolite. Zdjęcia, które możesz znaleźć w sieci, są takie ponieważ takie gniazda rzucają się w oczy, łatwo im zrobić zdjęcie, wyglądają efektownie i zwykle są w miejscach w których przebywają ludzie/przeszkadzają ludziom - stąd często robi im się zdjęcia.
Mam ciarki od samego oglądania... kiedyś wpadłem w gniazdo os w slipkach, pokąsały mnie od stóp do głów, od wtedy mam fobię... ale polskie osy to nie takie wariatki jak te tutaj. 0o'
Kiedyś w lesie polazłem po grzyby w krzaczorach. Wlazłem tam i nie wiadomo skąd 3 sztuki mnie w łeb użądliły, co się naryczałem i nadarłem mordy wybiegając z tych krzaków to "bania mała".
Jak dla mnie podwójnie ciekawy film, gdyż w okresie letnim zajmuje się usuwaniem takich gniazd na co dzień (branża DDD). Miałem okazję widzieć na własne oczy gniazda podobnej wielkości (1.5m wysokości) i wrazenia są niesamowite, dźwięk wydawany przez owady dosłownie czuć na sobie, coś jak z głośnika z dobrym basem.
Ja ogólem nie przepadam za owadami. Jak wleci do mnie do pokoju szerszeń, czy osa to analogowo laczem trzeba napier*alać. Raz szerszenie zagnieździły się w części domku, który był prawie cały z drewna... Więc własnoręcznie zrobiony miotacz ognia odpadał. Latało tego tam dość sporo, więc rakietą do tenisa się je likwidowało, w końcu jak ich populacja się przerzedziła to przybiliśmy tam kawałek blachy, żeby zdechły w cholerę. Sposób mało rozgarnięty, ale dał
Komentarze (194)
najlepsze
źródło: comment_ZpfHU0okZqKFyxg2IvkEfwyUF1luZuvf.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
spojrzałem w róg pod sufit a tam potężny kokon i nie wiem, czy to osy czy szerszenie, nie mam pojęcia, uwierzcie mi, po szczeblach drabiny nie schodziłem
źródło: comment_c8f4uRRmrkqJuP3nEZvxBXmF98AF5BGB.jpg
Pobierzźródło: comment_naG6YnkmsPYS9zJ6nlqBufYXcEFr6oQ3.jpg
Pobierzźródło: comment_HGDNrttGi4LMYCXvyDCXFvdweLgraYB9.jpg
Pobierz@Ozzy91:
Co robiłeś?