AMA - Chorwacja

AMA o Chorwacji mieszkam w chorwacji i chętnie odpowiem na wszelkie wasze pytanie. Wakacje za pasem, my polacy lubimy chorwacje i często jest ona celem naszej podróży. Zapraszam

- #
- #
- #
- #
- 377

AMA o Chorwacji mieszkam w chorwacji i chętnie odpowiem na wszelkie wasze pytanie. Wakacje za pasem, my polacy lubimy chorwacje i często jest ona celem naszej podróży. Zapraszam

Komentarze (347)
najlepsze
Sama prawda - polakowi łatwiej zrozumieć chorwacki, aniżeli chorwatowi polski
* Jaki jest poziom życia w Chorwacji porównując do Polski?
* Czy Chorwaci lubią swoich sąsiadów (mówię tu o byłych krajach Jugosławii jak Serbia, Macedonia, Czarnogóra etc.) ?
* Uzupełniając pytanie pierwsze, otworzy się rynek pracy. Ciężko tam o pracę?
- są pełni obaw. wierzą, że w pewnych regionach to poprawi sytuację, ale moi rozmówcy stwierdzili jednoznacznie, że jest dla nich za wcześnie na wejście. Co ciekawe wszyscy to potwierdzali nie znając się wzajemnie.. coś w tym chyba jest
- ludzie żyją tu skromniej, wolniej. Czy lepiej to nie wiem - zależy od człowieka. Ja mógłbym tutaj zostać bo odpowiada mi bardzo ich nastawienie i tempo
Nie do końca. Rakije można dostać w (niemal) każdym chorwackim domu. I ogólnie polecam rakije pędzone przez lokalnych (+ naklejke gwarancji sprzedaży).
Chodzi Ci zapewne o wschód kraju.. Tak, byłem tam, ale chyba nadal nie "nastraja optymizmem". Po mojej podróży tam stwierdziłem, że Chorwacja jest BARDZO zróżnicowana, nie tylko geograficznie, ale i historycznie (region w ktorym mieszkam jest dwujęzyczny, większość używa tu języka.. włoskiego). Co do Wschodu, byłem w Osjeku - na ścianach budynków nadal pełno śladów po kulach, samo miasto sprawia wrażenie zaniedbanego i nieco "nawiedzonego", ludzie sa mniej otwarci
1. jestem bardzo zainteresowany piłką nożna; bywam regularnie na meczach lokalnej drużyny (mieszkam w Buje, małe miasteczko w regionie Istria), a z większych spotkań widziałem mecz Hajduka Split, który słynie w Chorwacji z najbardziej zagorzałych i szalonych fanów w kraju.
2. Nie, nie zdarzyło mi
Hehe, zerknij niżej. A tak serio to tegoroczny sezon rozkręca się w Chorwacji bardzo powoli (głównie za sprawą przeciętnej pogody). Ponoć o tej porze roi się tu od Niemców, a obecnie... bieda panie, bieda..
Od jutra na moim blogu (link znajdziecie w profilu)
Pozdrawiam :)
ok, krótki artykuł/poradnik mojego autorstwa o tym czym jest EVS, jak na niego aplikować
http://malavisia.blogspot.com/2013/06/podroze-evs-o-co-chodzi-jak-aplikowac.html
pozdrawiam.. ;)
Sam za miesiąc lecę do Tbilisi na wolontariat na pół roku, moja organizacja goszcząca ma trochę podobny profil działalności o jakim Ty piszesz, wcześniej nie zajmowałem się takimi rzeczami i wiadomo, lekki stresik się pojawia. A w ogóle sam wymyślałeś swoje projekty, czy na miejscu powiedzieli Ci co masz robić?
pojechałem na żywioł, ogólnie kończyłem studia i stwierdziłem, że MUSZĘ gdzieś wyjechać, poprawić mój angielski a w PL na kursach to nic z tego nie będzie, tylko za granica możesz się faktycznie nauczyć. Zacząłem czytać, aplikować, miałem trochę szczęścia i dalej poszło!
Moja organizacja zapewnia nieograniczoną swobodę co ma swoje dobre i złe strony. Niektóre organizacje mają ustalony roczny plan i się tego trzymają, nowi wolontariusze po prostu cyklicznie
najlepiej w ich własnym języku heheh
turystyka, branża IT jak najbardziej. Ale jeśli jesteś młody (18-30 lat) i nie bardzo jeszcze wiesz co chcesz robić EVS to najlepsze rozwiązanie (niekoniecznie w Chorwacji)