Wpis z mikrobloga

(btw, jeszcze rok-dwa lata temu sam bym chciał rozstrzelać ludzi z podobnymi radami, ale w ogólności - do tego typu zmian życia się sprowadza. W szczegółowości - trzeba szczerze porozmawiać z kimś, kto sam przez to przeszedł)
  • Odpowiedz
@kolanoskopia: to nie jest wcale takie głupie, czy smutne. po prostu - jeśli jest ktoś, kto POTRZEBUJE zajrzeć do (wyimaginowej) książki zatytułowanej "Powody dla których żyjemy" to oczywiste jest, że nie znajdzie tam nagle olśnienia. do takich rzeczy dochodzi się samemu a nie dzięki poradnikom.
  • Odpowiedz