Wpis z mikrobloga

@porannewyciepsa: okej, zacznijmy więc od tego, że piosenka była czymś w rodzaju zabawnego filmiku. czegoś co jest śmieszne tudzież zabawne przez krótki okres czasu i później się tego nie rusza. jako, że wiele osób jarało się tym po przesłuchaniu xxx razy (nie rozumiem tego właśnie) powstał teledysk. jak na 40 koła to dosyć mało ambitny.
@gzymsu: Tu się mylisz. Piosenka była zaśpiewana w czasie przeglądu piosenki autorskiej i nie była ani nie jest to piosenka kabaretowa. Sama piosenka to jest cover jakieś grupy z angli .Gdyby jakiś gość nie wrzucił jej na youtube to by przeszła bez echa. To że ma 40 tyś.wyświetleń o niczym nie świadczy. A teledysk jak teledysk ani ziębi ani parzy.
@turbosowa: #!$%@? a nie przekaz. naprawdę w każdym lepszym gównie trzeba się dopatrywać przekazu? bez przesady. coś na zasadzie podciągania przekazu pod 'love forever' słonia. ktoś coś robi dla beki a tępe dzidy doszukują się głębszych feelsów.