Wpis z mikrobloga

Spora dyskusja rozgorzała pod moim wpisem gdzie wyraziłem aprobatę dla pomysłu zrobienia z GTA 6 nowego RDR2.

I sporo też wynikło niezrozumienia. Wyjaśnię zatem jakie konkretnie GTA sobie wymarzyłem.

Nie. Nie chodzi o to, żeby GTA 6 miało być tak powolne jak RDR2

Nie, nie chodzi mi o rozpalanie ogniska w dziczy i z-----------e konno do najbliższej stacji kolejowej. Tego typu powolna mechanika gry pasowała w RDR2 gdzie ogromna większość mapy to była dzika przyroda, a akcja gry działa się w epoce raczkującej industrializacji. I to tam działało.

W świecie GTA, gdzie istnieją samoloty, metro, taksówki i autostrady - logicznym jest, że takiego tempa nie da się naturalnie narzucić graczowi. Ale to nie o tempo się tutaj w ogóle rozchodzi.

Natomiast byłoby pięknym, gdyby GTA 6 stało się równie immersyjną i wymagającą grą, co RDR2

Chciałbym, żeby GTA 6 podążyła w kierunku nieco bardziej realistycznej gangsterki. Chciałbym, aby przestępstwa w GTA nabrały w końcu jakiejś wagi i wymuszały na mnie jakiegoś stopnia ostrożność w życiu gangsterskim. Chciałbym widzieć konsekwencje swoich poczynań oraz ich stopniowanie - im bardziej nabroję, tym większą karę muszę zapłacić.

W RDR2 każde przestępstwo było inaczej wyceniane, a ich nagromadzenie mogło puścić gracza z torbami. To wymuszało pewną wstrzemięźliwość, aby pochopnie nikogo nie zabijać. Chciałbym w świecie GTA móc bać się policji. Chciałbym móc być rozpoznawany przez przechodniów na ulicy, jeśli będę najbardziej poszukiwanym przestępcą w danym hrabstwie. Chciałbym móc bać się wjechać do Miami (znaczy Vice City).

Tak samo jak unikałem wchodzenia do Saint-Denis, jeśli miałem tam wystawiony list gończy za sobą.

Chciałbym też urealnionej ekonomii w GTA. Tak, aby napady na sklepy nie były opcjonalne, a były przynajmniej sporadycznie wymagane do ogólnego funkcjonowania w tym świecie. Abym się zastanowił dwa razy zanim zapłacę taksówkę na drugi koniec mapy.

Może jestem jakiś dziwny, może jestem masochistą, ale kocham te gry, które dużo ode mnie wymagają i potrafią wynagrodzić mój wysiłek.

A nie, że spierniczysz przed policją i wszystkie twoje kłopoty bezpowrotnie minęły. Takie GTA powinno już odejść do lamusa.

#gry #gta6
waro - Spora dyskusja rozgorzała pod moim wpisem gdzie wyraziłem aprobatę dla pomysłu...

źródło: 1000012070

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@waro: czytałem komentarze pod Twoim postem i za głowę się łapałem, bo większość osób krytykujących pod nim rdr2 to są dzieci tiktoka którym mózg paruje bo muszą przejechać się 15 minut konno do drugiego miasta grając w grę z dużym otwartym światem i nie ma w trakcie żadnych większych "dymów". Oczywiście, że każda racjonalna osoba odebrała Twój pierwszy post w taki sposób jak próbujesz to teraz tłumaczyć w drugim. Przez
  • Odpowiedz
@waro: osoby narzekające na tempo RDR2 to jakies osoby zaczadzone robloxem i fortnitem i nie potrafię tego inaczej wyjaśnić. Większy realizm w gta byłby zajebisty - np spoko byłaby mozliwość pobicia do nieprzytomności, a nie mamy misje w ktorej zabijamy circa 70 osób i potem normalnie sobie chodzimy po miescie xD mechanika i koncepcja gry trochę to wymusza, ale trochę jednak kuje w oczy takie coś
  • Odpowiedz
@waro: no i takie powinno być gta, grą dla dorosłych, nie dla gówniaków z wypalonymi i przebodźcowanymi mózgami co muszą mieć co 3 sekundy jakiś wybuch bo inaczej to jest nudno.
  • Odpowiedz
Chciałbym widzieć konsekwencje swoich poczynań oraz ich stopniowanie - im bardziej nabroję, tym większą karę muszę zapłacić.


@waro: Na jednym z Leeków gracz dostawał ujemne punkty honoru za zabijanie bezdomnych NPC. Gdzieś jeszcze widziełem opcje "obraź - przywitaj" w trakcie interakcji z NPC

Więc możliwe, że doczekamy się systemu w stylu RDR2, gdzie nasze zachowanie, bycie dobrym lub złym bohaterem, będzie miało odzwierciedlenie w tym, jak nas będą postrzegać. Mam
  • Odpowiedz
@waro

Chciałbym móc bać się wjechać do Miami (znaczy Vice City).


Tak samo jak unikałem wchodzenia do Saint-Denis, jeśli miałem tam wystawiony list gończy za sobą.


K---a grać w grę po to żeby nie móc w nią grać xD mentalność polaka
  • Odpowiedz
  • 0
@Goronco typowy płaczek który we wszystkie gry gra na easy bo się boi że go zabiją. Grać w grę po to żeby cie zabijali omg typowa mentalność frajera

Nic dziwnego że mam cie na czarnej
  • Odpowiedz
W RDR2 każde przestępstwo było inaczej wyceniane, a ich nagromadzenie mogło puścić gracza z torbami. To wymuszało pewną wstrzemięźliwość, aby pochopnie nikogo nie zabijać.


@waro: nie zgodzę się. Wystarczyło uciec na koniu, a jak chciało się mieć całkowity spokój to trzeba było po prostu się opłacić na poczice. W dalszej części gry kasy było aż nadmiar i się nawet nie patrzyło na to.
  • Odpowiedz
@waro: Trzeba się było zainteresować tekstowym roleplay w Polsce jak jeszcze żył to byś miał to wszystko jeszcze za czasów GTA San Andreas, platform samp i mta. Potem za czasów GTA 5 na nieoficjalnych multiplayerach alt v i rage które take two pozamykało niedawno (jeden stoi jeszcze kilka dni). W zależności od serwera i jego podejścia do rozgrywki miałbyś taką immersje i tak oddane Stany Zjednoczone, że byś z amerykańskim
  • Odpowiedz
  • 1
nie zgodzę się. Wystarczyło uciec na koniu, a jak chciało się mieć całkowity spokój to trzeba było po prostu się opłacić na poczice. W dalszej części gry kasy było aż nadmiar i się nawet nie patrzyło na to.


@interpenetrate: A to prawda, że w późniejszych etapach kasy w grze jest (za) dużo, ale przez większość czasu jednak trzeba liczyć się z hajsem. Ale zasada ta istnieje - im więcej nabroisz,
  • Odpowiedz
@Gaboleusz: @waro gralem w rdr2 rok temu. Imo ta gra ma wrecz zbyt szybkie tempo zwlaszcza blizej konca gry xD
Nie mam pojecia o co chodzi z tym tempem. Przeciez juz w tutorialu masz strzelanine na x osob.
  • Odpowiedz