Wpis z mikrobloga

  • 0
@CCH5OH: Muzycznie poprawnie, da się tego do snu posłuchać, ale nie ma za grosz p-----------a, potencjału na hit. Takie flaki z olejem. Wrzucam prompta do AI i mam takich pięćdziesiąt poniżej pięciu minut.
  • Odpowiedz
@mike78: aha
No dla mnie nudne to weapon of ciojs brzmi jak staroc, ludzie wtedy odkrywali po prostu nowe brzmienia ale czy to miało coś pociągającego poza tym że jest coś nowego no nie wiem

Ludzie to lubią z sentymentu.
  • Odpowiedz
  • 0
@CCH5OH: Może trochę racji masz, sentyment też swoje robi, ale jednak to nie wszystko. Nie było przede wszystkim komputerów i wszystkich cyfrowych aparatów studyjnych, które z każdego beztalencia robią wielkiego (w cudzysłowie) artystę. Jak Cher zapodała atotuna w "Do you belive in love after love", to na pełnej i jawnie, natomiast dzisiaj 99 procent wokalistów używa go niejawnie. Poza tym, pierwsze syntezatory, jak Mooga i różne późniejsze wersje z lat
mike78 - @CCH5OH: Może trochę racji masz, sentyment też swoje robi, ale jednak to nie...
  • Odpowiedz