Wpis z mikrobloga

@krystiano_ps3: ja pracuję w potężnej firmie która ma mnóstwo oddziałów u mnie też są kadry.
Jest szef i kierownicy a nie jakiś junior development czy senior cohones.
To te małe polskie korporacje co mają po 200 ludzi wprowadziły nazewnictwo angielskie aby się szef dowartościował.
  • Odpowiedz
W małych miastach nie ma hr tylko są kadry


@Kiedys_Mialem_Fejm: No i dodajmy do tego że to zwykle kierownik, brygadzista lub inny bezpośredni przełożony przeprowadza rozmowę o pracę, a potem daje znać kadrom czy biorą kandydata. Taka Anetka z kadr to jest najwyżej od przygotowania dokumentów i umowy o pracę, a nie decydowaniu czy dana osoba będzie zatrudniona czy nie, bo to nie ona potem będzie się z nią użerać.
  • Odpowiedz