Oj chłopie, to tak nie działa, że kobieta = spokój. Jeśli randkujesz bardzo intensywnie (powyżej 3 spotkań tygodniowo) to faktycznie może to być trochę bardziej intensywne niż związek. Ale popełniasz zasadniczy błąd, zakładasz, że jak już "zdobędziesz" dziewczynę, to ona jest twoja i tylko twoja, i że nie będzie żadnych podchodów, kombinowania, rywalizacji z innymi. A tak naprawdę będziesz musiał rywalizować z innymi cały czas. Wystarczy, że podwinie ci się noga (strata
@mirko_anonim: Niestety, żeby mieć kobietę i być przez nią kochany, musisz być wartościowy. Desperat biegający za kobietą taki nie jest, plus widać u Ciebie niskie poczucie własnej wartości, bo czujesz się gorszy od tych co mają babę i musisz też mieć, bo w głowie będziesz miał spokój, że nie jesteś gorszy. Problem jest też taki, że jak chcesz znaleźć babę dla siebie, to musisz być sobą, żeby ona poznała Cię
@mirko_anonim: No tak mówią, a potem się okazuje, że kobieta zawsze była ich najwyższym celem. Bierze się to z tego, że jeden za drugim to powtarza i myśli, że to mądre rady. A faktycznym źródłem jest psycholoszkowa pseudonauka.
ludzie łamią sobie zderzaki i dokładki parkując na chodniku i trawniku bo ogromny parking jest płatny 2zł/h tak stoję czekam i na przykład teraz chłop w skodzie Octavii dość nowej wyłamał sobie zderzak a wcześniej jeden urwał wydech nawet ślad zostawił i to wszystko k---a dla kilku złotych XD
Jeśli randkujesz bardzo intensywnie (powyżej 3 spotkań tygodniowo) to faktycznie może to być trochę bardziej intensywne niż związek.
Ale popełniasz zasadniczy błąd, zakładasz, że jak już "zdobędziesz" dziewczynę, to ona jest twoja i tylko twoja, i że nie będzie żadnych podchodów, kombinowania, rywalizacji z innymi. A tak naprawdę będziesz musiał rywalizować z innymi cały czas. Wystarczy, że podwinie ci się noga (strata
No ja zająłem się sobą i zostałem bogatym i wykształconym 40letnim prawiczkiem.
Bierze się to z tego, że jeden za drugim to powtarza i myśli, że to mądre rady. A faktycznym źródłem jest psycholoszkowa pseudonauka.