Wpis z mikrobloga

807 + 1 = 808

Tytuł: Krawiec
Autor: Robert Kokoszewski
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
Ocena:
ISBN: 978-83-926225-8-1
Wydawnictwo: Drukarnia Tom
Liczba stron: 158
Forma książki: książka
Dodaję trochę w ramach ciekawostek. Jakiś czas temu usłyszałam o pewnym motorniczym z mojego osiedla, któremu zdarzyło się wydać kilka książek. Lubię ludzi z pasją, a tych z okolicy jestem podwójnie ciekawa (trzeba wspierać swoją małą społeczność), więc pomyślałam, że sprawdzę, co takiego stworzył mój sąsiad.
No i mam nadzieję, że tramwaj lepiej prowadził, niż pisał...
Nie rozumiem trochę podejścia i zamysłu. Nie wiem czy pan Robert chciał osiągnąć jakiś sukces, czy po prostu chciał wydać książkę, a jej jakość i forma była już obojętna. Bo jak wytłumaczyć brak jakiekolwiek redakcji i korekty? Mógł równie dobrze wydrukować sobie jeden egzemplarz i postawić na półce w domu. Nie musiałabym wtedy tracić 6 zł na antykwariackich zakupach - to było najgorsze wydane 6 zł w moim życiu.
W książce znaleźć możemy: błędy, powtórzenia, braki przecinków, podwójne spacje, dialogi tak sztuczne, jakby pisał je uczeń szkoły podstawowej, żenujące dowcipy. Nie wchodzę w warstwę fabularną, nie dam rady. Napiszę tylko, że to kryminał o seryjnym mordercy. Nie wiem kto zabijał, nie dokończyłam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To brak szacunku nie tylko dla czytelnika, ale i dla własnej pasji. Można zrobić coś amatorsko, ale wypadałoby zatroszczyć się o swoje dzieło jak najlepiej. Skoro coś kocham, to dbam, daję mu życie, pielęgnuję, zapewniam profesjonalną redakcję, minimum korektę. A już na pewno czytam dużo i porównuję, czy mój materiał jest już gotowy do pokazania światu...

#bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #kryminalbookmeter #sensacjabookmeter #thrillerbookmeter
Wredna_pomarancza - 807 + 1 = 808

Tytuł: Krawiec
Autor: Robert Kokoszewski
Gatunek: ...

źródło: 20260509_214500

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ja_nie_lubie: nie wiem, czy niektóre drukarnie nie pełnią właśnie takiej funkcji wydawniczej. Ale pewnie po prostu robią skład i płacisz za określony nakład. O nadanie ISBN też chyba może wnosić osoba fizyczna, więc luz. Nie ma z tym wiele gimnastyki.

Widziałam, że autor tego dzieła wydał coś jeszcze. To może ktoś jednak to kupił? Rodzina, znajomi, koledzy z zajezdni? ( ͡° ͜ʖ ͡°) I ja! No
  • Odpowiedz
@Wredna_pomarancza: pracowałem w takim g---o wydawnictwie w mieście 100k mieszkańców i wyglądało to tak, że klient, najczęściej jakiś marny artysta, dostaje dofinansowanie na wydanie książki. Na te książki to szkoda drzew. W dofinansowaniu jest określony wymóg np: 1500 egzemplarzy, autor sam musi dołożyć resztę kasy więc jakieś kilka tysi dokłada. No i robi się wszystko po kosztach, od redakcji, którą robi zaprzyjaźniony artysta, po korektę, którą robi niedowidząca stara nauczycielka
  • Odpowiedz