Aktywne Wpisy

Lolenson1888 +181
PijeWodePoPierogach +126
Bezmyślność ludzka mnie dobija czasem. Po lesie u mnie latał królik, taki zwykły hodowlany, ktos go wywalił pewnie. Próbowałem go złapać bo na wolności dlugo nie pożyje ale uciekał. Poprosilem o pomoc mi znajomą co u weterynarza pracuje, w końcu pod siatką zwiał na jedna posesje co małżeństwo lekarzy mieszka.
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik





Jaki w ogóle jest sens bawić się w giełdę (nie mówię o bezpiecznych etfach sp500), jeśli człowiek ma relatywnie wysokie zarobki?
Załóżmy, że komuś zostaje ok. 40k miesięcznie po podatkach i kosztach życia. Ostatnio patrzę na różne spółki związane z AI/pamięciami/półprzewodnikami i mam taki mindfuck.
Jak wrzucę 10–20k w akcje, to nawet jak zrobią +10–20%, zysk jest w sumie marny w stosunku do tego, ile mogę zarobić pracą w dzień/w kilka dni / tydzień. Niby fajnie, ale życia to nie zmienia. A dodatkowo dekoncentruje mnie to i zabiera czas, który mógłbym poświęcić na ludzi/sport/cokolwiek.
Jak wrzucę większą kwotę 50-100k, to zysk zaczyna być odczuwalny, ale wtedy strata też zaczyna boleć. I szczerze mówiąc, wiem, że psychicznie nie pogodziłbym się łatwo z tym, że np. 20–30k wyparowało mi na złym wejściu albo korekcie. Jestem za słaby psychicznie na to.
Do tego obecnie doszkalam się z AI, bo w firmie cały czas otwierają się nowe pozycje na lepsze stanowisko / opcja awansu, więc mam wrażenie, że inwestowanie czasu w skille ma dużo lepszy stosunek zysku do ryzyka niż gonienie świec na giełdzie.
Ktoś był w podobnej sytuacji? W którym momencie uznaliście, że aktywne granie na giełdzie nie ma sensu względem skupienia się na zarobkach, karierze i ewentualnie pasywnym inwestowaniu?
#gielda #finanse #inwestowanie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
Inwestuje od momentu jak zarabialem duzo mniej niz teraz.
a co będzie za 10 lat ? 20 ? napewno takie stanowisko ?
a juz przed emerytura taka sama pensja ?
Ggdzie w 5 lat ladujac w nasdaq100 mialbys np 40% zysku sumarycznie, czyli splacil cala hipoteke plus zostalo by ci 300.000pln
A jak bys kupil za gotowke to po 5 latach nie mial bys NIC,
@olcayn: Czemus biedny? Bos gupi!, Czemus gupi? Bos biedny!
@manlet185cm: Malpa zbiera banany do jaskini, co roku zbiera coraz wiecej i szybciej banany, 10-20% rocznie lezy i gnije bo malpa nie jest ich
@olcayn: ten post to pewnie bait ale ja akurat znam bardzo duzo osob ktore nie inwestują a zarabiają sporo kasy. Sporo to tak minimum ponad 100k miesiecznie. Ogolnie mechanizm zawsze jest ten sam. Przy ich zarobkach, oszczednosciach kazdy zysk w okolicach 5-10 procent to smieszna kasa. Nie warta nawet zastanawiania
Dzięki temu, że odłożyłeś na obligacje/konto oszczędnościowe, kupiłeś nieruchomości, albo od biedy sp500 to masz przynajmniej 100%+ gotówki wtedy kiedy potrzeba, a nie stresujesz się bo akurat jest bessa
Zobacz na iwucia w co jest popakowany
@oddalenie: Dlatego trzeba mieć poduszkę, jak ktoś tego nie ma w 2026, gdzie każdy o tym trąbi w internecie to nie jest zbyt mądry