Wpis z mikrobloga

@Baczny_Obserwator: Mnie rodzice za dzieciaka pchali do psychiatrów którzy faszerowali mnie różnymi lekami, w dodatku jak później się okazało jeden mnie mocno niepoprawnie zdiagnozował, nie pamiętam już dokładnie ale jak zmieniono mi psychiatrę to ta nowa przeczytała jakiś raport napisany przez tą poprzednią i tam pojawiały się kwiatki o jakichś omamach i halucynacjach gdzie ani ja, ani moi rodzice ani ten nowy psychiatra nie wiedzieliśmy żebym ich kiedykolwiek doświadczał. Do
  • Odpowiedz
@latajacy_napletek: Kiedyś chodziłem prawie 4 lata takiej jednej pani doktor i potem wziąłem kopie dokumentacji medycznej, żeby złożyć wniosek o przyznanie niepełnosprawności. I jak się zabrałem za czytanie tego wszystkiego, to aż się za głowę chwyciłem. Kobieta zmieniała mi diagnozę co kilka miesięcy, raz przyznałem się do próby samobójczej, bo się nachlałem i chciałem się powiesić na kablu od drukarki, to mi w papierach napisała, że zmyślam, szkoda gadać, a
  • Odpowiedz
@Baczny_Obserwator: No ja nieco kołpuje że są zapewne jakieś ograniczenia odnośnie tego jakie leki można podawać dzieciom, więc może nie ma aż takiego dramatu. Jakiś czas temu spytałem się mamy czy byłaby w stanie poznajdować recepty czy inne duperele na podstawie których można byłoby sprawdzić jakie leki brałem, powiedziała że trochę by to zajęło ale mogłaby spróbować, jednakże przyznam że później trochę cykałem się pociągnąć ten temat, może jednak lepiej
  • Odpowiedz
jak się trzymasz po takich ciezkich sytuacjach zyciowych? Funckjonujesz jakos pracujesz czu neet?


@Henson_: Neetuje od lat z niewielki przerwami. Teraz mam zasiłek stały z opieki społecznej do połowy przyszłego roku i jakieś tam drobne wpadają. Obecnie biegam po lekarzach, ale już nie tylko po psychiatrach, ale kardiologach i neurologach, bo coś jest nie tak. Zaliczam co jakiś czas zasłabnięcia i omdlenia i szukają przyczyny. Jak uda mi się dostać
  • Odpowiedz
@Henson_: Moi rodzice mają tylko jeden wymóg, żebym nie pił, bo kiedyś chlałem i to tak, że aż mi się dni tygodnia myliły. Nie wiedziałem, czy jest środa czy niedziela. Obecnie wszystko poszło w takim kierunku, że mi nawet w testamencie mieszkanie przepisali. Różnie z nami bywało, ale muszę przyznać, że oni byli i są lepszymi rodzicami, niż ja synem. Nie powinienem na nich narzekać, chociaż czasami to robię.
  • Odpowiedz