Wpis z mikrobloga

Nie ma to jak mniej rozbudowany klon Laravel, który skupia się na jego najgorszych aspektach - masa autoresolverów i magii pod spodem, przez co debugowanie czegokolwiek będzie świetną zabawą. Szczególnie, że jak wordpress - pozwala na zmodyfikowanie wszystkiego w locie, jak się komu co podoba. Dodanie jednego pluginu który wgryza się w środek business logiki monolitu i nagle zdebugowanie problemu staje się mordęgą - przykład: masz klasę do przeliczania cen, dorzucasz kolejny
  • Odpowiedz