Wpis z mikrobloga

@keep_it_real: akurat mam dużo znajomych z "rodziny" WRWE+P, więc ogarnąć bilet na Widzew to nie jest problem dla mnie. Rok temu przed meczem siedzieliśmy w kilka osób w "W sercu Łodzi" no i wiadomo, jedzenie, picie, śmiechy i tak dalej. Nagle podchodzi kark z Widzewa, taki dwa metry na dwa i mówi "Przepraszam, czy te krzesło jest wolne?". Pełna kulturka.
  • Odpowiedz