Wpis z mikrobloga

#mediolan2026 Ja tak sobie rozkminiam, jak wielkim ewenementem była Justyna Kowalczyk. Ani lata przed nią ani po niej żadna biegaczka ani biegacz z Polski nie byli w stanie wejść na stałe do Top30. Czyli kraj wybitnie nie narciarski a ona robiła takie wyniki. Doceniam po czasie razy trzy.
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@luczyk: podobna miala niesamowity charakter do ciezkiej, wrecz katorzniczej pracy. Mam rodzinę, co mieszka niedaleko tej Kasiny, to ona podobno w mrozach biegala z oponami itd.
  • Odpowiedz
niesamowity charakter do ciezkiej, wrecz katorzniczej pracy.


@kris-90: No właśnie - to coś co charakteryzuje najlepszych sportowców, a nie turystów.
  • Odpowiedz
@luczyk: czytałam z nią wywiad, mówiła, że przy takim przesuwaniu granic wymioty to były nic, ona zrobiła ze swoich płuc skrzela, w dodatku rywalizowała z koksiarami. Była niesamowita
  • Odpowiedz
@Japan_Panda: też to slyszalem o tych wymiotach.

I jeszcze ponoc bardzo lubila sok z burakow pić, zeby miec wiekszą wydolnosc

Kowalczyk ponoc byla taką zadziorną, charakterną dziewczyną i czesto iskrzylo na treningach z tym Wierietelnym, ale jak widać dało to efekty :)
  • Odpowiedz
@MuszeZalozycKontoByFiltrowacGowno: trochę z innej beczki - kiedys czytalem ksiazkę o Nirmalu Purji (ten co zdobyl 14 głównych szczytów 8-tysiecznikow w rekordowym czasie) to za dnia chlop ciezko pracowal, a dodatkowo po nocach biegal jakies chore dystanse :D

takze to laczy tych ludzi z topu w ropznych dziedzinach, ze mają niesamowity charakter do morderczej pracy
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@kris-90: Trzeba mieć obsesję na tym punkcie. Takie podporządkowanie wszystkiego pod swój cel. Najczęściej takie osoby muszą być egocentrykami.
  • Odpowiedz
@welonka: miała wybitnie wydolny organizm bo codziennie na treningu dawała sobie w------l. Nie zdziwię się jak za kilka lat usłyszymy że serce jej wysiadło, albo kręgosłup odmówił posłuszeństwa. No ale sport zawodowy to nie jest zdrowie
  • Odpowiedz
@luczyk: Chyba mój ulubiony moment z historii Polskiego sportu. 30km morderczego biegu, a na finiszu minimalnie pokonała tego nasterydowanego androida z Norwegii, pokazując jej w ten sposób fakulca. Nie miała prawa z nią wygrać, a wygrała. Porównałbym to do walki Rockyego Balboy z Ivanem Drago, z czwartej części Rockyego xD

Piękno sportu
nn1upl - @luczyk: Chyba mój ulubiony moment z historii Polskiego sportu. 30km morderc...
  • Odpowiedz